G20 skontroluje niestabilność
Sam fakt kompromisu przyćmił ustalenia paryskiego szczytu państw G20. Po długich nocnych naradach niespodziewanie udało się dojść do porozumienia.
Ustalono zasady mierzenia deficytów i nadwyżek w handlu zagranicznym. Przedstawiciele największych gospodarek, kontrolujących w sumie 85 proc. światowej produkcji, zgodzili się też co do wskaźników, których porównanie ma pomóc w przewidywaniu kolejnych kryzysów. Określona zostanie bezpieczna wysokość długu publicznego, deficytu budżetowego czy salda na rachunku obrotów bieżących. W założeniu ma to pogodzić gromadzących wielomiliardowe rezerwy eksporterów (jak Chiny i Niemcy) z państwami cierpiącymi z powodu deficytu w wymianie handlowej i sztucznym zaniżaniem wartości konkurencyjnych walut (jak USA). Szczegóły dotyczące sposobu liczenia wskaźnika mają zostać ustalone w kwietniu.
Nawet gdyby grupie G20 udało się wyznaczyć sztywne widełki wskaźników gospodarczych, Polska nie miałaby powodów do obaw, ponieważ w większości przypadków jest światowym średniakiem. Z jednym wyjątkiem: z deficytem budżetowym, który w ubiegłym roku mógł osiągnąć nawet 8 proc. PKB, należymy do światowej czołówki.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu