Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Rząd przeje składki z OFE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Pieniądze, które zostaną w budżecie po obniżce składki do OFE, nie pójdą, jak deklarował rząd, wyłącznie na redukcję długu publicznego. Część - ponad 1 mld zł - może zostać skonsumowana.

Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, zapowiada w rozmowie z "DGP", że od listopada wzrośnie kryterium dochodowe uprawniające do zasiłków na dzieci. Dzięki temu otrzyma je więcej rodzin. Pieniądze na zasiłki poszłyby z obciętej składki do OFE.

- Nie możemy marnować pieniędzy z budżetu. Dlatego tak mi zależy na ograniczeniu przelewów do OFE. Lepiej przeznaczyć je na politykę rodzinną - mówi Fedak. Jest w tej kwestii pewna wsparcia ministra finansów. Ale Jacek Rostowski mówi "DGP", że reforma OFE ma ograniczać dług, a nie zwiększać wydatki.

Ekonomiści z prof. Leszkiem Balcerowiczem od dwóch miesięcy ostrzegają: pieniądze, które nie trafią do funduszy, nie obniżą naszego zadłużenia, ale sfinansują bieżącą konsumpcję. Pierwszy sygnał potwierdzający te obawy dotarł z resortu pracy w ubiegłym miesiącu. Ministerstwo wycofało się z reformy systemu rentowego (o czym pisaliśmy 24 stycznia). Nie będzie dostosowania rent do wysokości emerytur, przez co ZUS nie zaoszczędzi do 2020 roku 11,5 mld zł.

Kolejny ruch to zapowiadane podwyższenie kryterium dochodowego. Fedak tłumaczy pomysł malejącą liczbą dzieci otrzymujących zasiłki. Ministerstwo już w 2009 roku planowało podniesienie kryterium i świadczeń. Miało to kosztować 1,9 - 2,3 mld zł rocznie.

Z badań Anny Kurowskiej z UW wynika, że nawet 8 proc. świadczeń trafia do 20 proc. najbogatszych gospodarstw domowych. - Lepszym rozwiązaniem byłaby modyfikacja systemu, aby zachęcał do aktywności i podwyższania dochodów - mówi Anna Kurowska.

Propozycje Fedak nijak się mają do uzdrawiania finansów publicznych. - To krótkowzroczna polityka - kwituje je Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR, członek Rady Monitorującej "DGP".

Jeśli rząd wyda pieniądze, które nie trafią do OFE, na bieżącą konsumpcję, wzrosną i jawny dług publiczny, i dług ukryty w ZUS. To droga do niewypłacalności.

Michalina Topolewska

Bartosz Marczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.