Politycy i finansiści nie wierzą w godną emeryturę z ZUS i OFE
Każdy z nich ma własną strategię inwestycyjną, mniej lub bardziej ryzykowną. Kupują nieruchomości, często na kredyt, zakładają indywidualne konta emerytalne, mimo że Polacy masowo je likwidują. Wiedzą, że sami muszą zadbać o zabezpieczenie na starość, jeśli chcą żyć na dotychczasowym poziomie
Kupują akcje, obligacje, niewielkie nieruchomości - tak oszczędzają osoby z rynku finansowego oraz eksperci emerytalni. Każdy ma własną strategię: jeden mniej, drugi bardziej ryzykowną. Co je łączy? Niemal wszyscy mówią o dywersyfikacji, czyli podziale oszczędności między kilka typów inwestycji. Poza tym mają indywidualne konta emerytalne, mimo iż Polacy masowo je likwidują. Oszczędzają od początku kariery zawodowej, choć wtedy zarabiali przeciętnie. Ale od początku nie wierzyli w pogodną starość pod palmami za emeryturę z samego OFE i ZUS. - Tym, którzy jeszcze nie doszli do podobnego wniosku, zalecam, aby konstruktywnie wystraszyli się problemu przyszłych emerytur - mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI. A szef ubezpieczeniowej części grupy ING Tomasz Bławat przypomina, że na emeryturze musimy być przygotowani nie tylko na opłacanie rachunków i zakup jedzenia, ale też wydatki na zdrowie. Wniosek: trzeba mieć więcej niż zaskórniaki. Sprawdźmy, skąd chcą je wziąć finansiści oraz bohaterowie ostatnich dyskusji o OFE.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.