Dziennik Gazeta Prawana logo

Od soboty Estończycy płacą europejską walutą

28 czerwca 2018

1 stycznia Estonia - po 18 latach - zamieniła swoją walutę na euro. Korona pozostanie w obiegu jedynie do połowy stycznia.

Tylko pierwszego dnia obowiązywania euro do obiegu trafiło 12 mln banknotów i 85 mln monet, które bankomaty zaczęły wypłacać 20 minut po północy. Estonia jako pierwszy kraj postsowiecki i drugi postkomunistyczny po Słowacji wprowadziła wspólną walutę.

Przestawienie bankomatów i systemów elektronicznych w bankach obyło się bez problemów - informował Bank Estoński. Cztery największe banki w kraju, w których swoje rachunki ma 90 procent Estończyków, nie odnotowały najmniejszych uchybień.

Znany z niecodziennych powiedzeń premier Andrus Ansip porównał noc z 31 grudnia na 1 stycznia do pierwszego lotu na Księżyc. - To mały krok dla strefy euro, ale wielki skok dla Estonii - komentował szef rządu, nawiązując do słynnego bon motu Neila Armstronga, pierwszego człowieka na Księżycu. - To sygnał obrazujący, że euro pozostaje atrakcyjne i silne - dodał szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.

Nie wszyscy Estończycy podzielają jednak entuzjazm polityków. Według ostatnich sondaży większość mieszkańców kraju odrzuciłaby w referendum propozycję zastąpienia korony euro. Przeciwnicy wspólnej waluty próbowali popsuć nastroje entuzjastów, umieszczając w miejscu oficjalnej fety przy tallińskim placu Teatri Vaeljak plakaty z hasłami "Estonio, witaj na pokładzie Titanica" i "Zatrzymać eurorubla!". Zdaniem stowarzyszenia Twój Kraj (OR), które stoi na czele ruchu sprzeciwu, akcesja do eurostrefy w sytuacji jej kłopotów wewnętrznych jest krokiem nierozsądnym.

- Nasza polityka gospodarcza zamieni się w farsę, gdy otrzymamy rachunek za budowanie piramid finansowych przez greckie i irlandzkie banki - atakował szef OR Anti Poolamets. - Korona estońska świetnie funkcjonowała przez ostatnie 18 lat - dodawał.

"Gratulacje dla Estonii - ale i kondolencje zarazem. To nie było tak olśniewające wejście do strefy euro, jak wam obiecywano" - napisał tymczasem na swoim blogu światowej sławy ekonomista Paul Krugman. Laureat ekonomicznego Nobla przypomniał, że za spełnienie w czasie kryzysu kryteriów konwergencji Estonia zapłaciła w latach 2009 - 2010 w sumie 18-proc. spadkiem PKB. Zdaniem MFW do poziomu zamożności sprzed kryzysu nadbałtycki kraj powróci dopiero w 2015 r.

@RY1@i02/2011/001/i02.2011.001.000.009b.001.jpg@RY2@

Fot. PAP EPA

Estonia to drugi postkomunistyczny kraj przyjęty do strefy euro

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.