Hamowanie z przyspieszeniem
Gospodarka
Ekonomiści mają dla nas dwie wiadomości: zła jest taka, że pierwsza połowa 2013 r. będzie stała pod znakiem bardzo słabej koniunktury; dobra - że w drugim półroczu będą wyraźne oznaki ożywienia. Tak wynika z ankiety, jaką przeprowadziliśmy wśród analityków krajowych instytucji finansowych.
Najtrudniejszy okaże się zapewne I kw. Średnia oczekiwań ankietowanych przez nas ekonomistów mówi o wzroście rzędu 0,8 proc., co byłoby najsłabszym wynikiem od czterech lat. Ale Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku, spodziewa się nawet niewielkiego spadku PKB.
- Zasadniczym powodem będzie spadek popytu wewnętrznego, m.in. konsumpcji ze względu na konieczność odbudowy nadszarpniętych oszczędności i pogorszenie perspektyw na rynku pracy, oraz spadek inwestycji - tłumaczy ekspert.
Poprawę koniunktury w II półroczu będziemy zawdzięczać głównie eksporterom. W IV kw. wzrost PKB może już przekraczać 2 proc., czyli poziom, który gospodarce ostatni raz udało się osiągnąć wiosną 2012 r.
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu