Ekonomistów nie interesuje połowa światowego PKB
Ekonomia
Ekonomiści muszą się na nowo nauczyć postrzegać rzeczywistość - stwierdził podczas drugiego dnia Europejskiego Forum Nowych Idei Paul H. Dembinski, współtwórca Obserwatorium Finansów w Genewie. - Pięć lat po rozpoczęciu kryzysu sytuacja wydaje się trochę inna. Nie jesteśmy pewni, czy rynek wszystko za nas załatwi, i trzeba wrócić do kilku pytań - mówił profesor.
Jego zdaniem większość ekonomistów operuje dziś pojęciami, które nijak się mają do rzeczywistości. - Tysiąc największych firm świata poprzez łańcuchy dystrybucyjne tworzy ok. 50 proc. światowego PKB. Ekonomiści podchodzą do tego zjawiska z dużą rezerwą, a statystyki narodowe nie dostarczają żadnych informacji na ten temat - mówi prof. Dembinski.
Grzechem nauk ekonomicznych jest to, że z góry zakłada się ich nieomylność. - Ekonomiści konfrontują modele z danymi, a nie interesują się statystykami postrzeganymi jako opis rzeczywistości. Widać to w systemie nauczania, gdzie jest więcej ekonometrii niż statystyki.
Profesor przypomniał sytuację, która w pewnym sensie była punktem zwrotnym w postrzeganiu współczesnych ekonomistów. W 2008 r. królowa angielska spytała ekonomistów, dlaczego żaden z nich nie przewidział nadchodzącego kryzysu. Ci uderzyli się w pierś i przyznali, że do tej pory dostrzegali pewne problemy w systemie finansowym, ale nie rozpatrywali tego systemu jako całość.
- Mam nadzieję, że na uczelniach pojawili się już ludzie, którzy wykażą nowe podejście do nauk ekonomicznych - stwierdził Dembinski.
Tomasz Żołciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu