Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Biedni stają się jeszcze biedniejsi

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Płace w najuboższych województwach coraz bardziej odstają od średniej krajowej. To klęska polityki regionalnej - twierdzą eksperci. Sytuacja nie poprawi się dopóty, dopóki nie ruszą tam duże inwestycje infrastrukturalne

Mieszkańcy 13 województw pracujący w przemyśle mają zarobki niższe niż średnia krajowa. A dysproporcje te dynamicznie się zwiększają, głównie w regionach najbiedniejszych. Jeszcze w I półroczu 2005 r. zarobki w woj. świętokrzyskim były o 9 proc. niższe od przeciętnego wynagrodzenia w kraju. Ale już w I półroczu 2012 r. różnica zwiększyła się do 12,1 proc. Z kolei w woj. podlaskim dystans do średniej krajowej urósł do 17,7 proc. z 16,3 proc. Pogorszyło się też w woj. opolskim, zachodniopomorskim, lubuskim, kujawsko-pomorskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim. - To najsłabsze, najmniej rozwinięte rolniczo regiony Polski, bez nowoczesnego przemysłu - tłumaczy prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Nie ma tam zapotrzebowania na specjalistów wysokiej klasy, którym się dobrze płaci. A przy prostych pracach wynagrodzenia są niskie.

- Dziwi tylko powiększenie się dysproporcji w woj. podkarpackim, gdzie rozwija się innowacyjny przemysł lotniczy - ocenia dr Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. W pozostałych regionach zaś dominują tradycyjne branże, np. przemysł drzewny czy spożywczy, gdzie zarobki nie są duże. Nie wykorzystano szansy, aby podciągnąć te regiony cywilizacyjnie i gospodarczo. - A były i są środki z funduszy strukturalnych Unii i programu Wspólnoty dla Polski Wschodniej, które mają wspierać rozwój - podkreśla Starczewska-Krzysztoszek. Władze lokalne nie wykorzystały tych pieniędzy na przekształcanie struktury gospodarki w ich regionach i budowę nowoczesnych przemysłów. - To źle świadczy o polityce regionalnej - przekonuje prof. Wiśniewski.

W regionach rolniczych dominują małe i średnie firmy, które też minimalnie płacą. - A nie jest tajemnicą, że w małym biznesie dość często rozliczenia z pracownikami następują "pod stołem", aby zmniejszyć koszty i ograniczyć podatki - wyjaśnia prof. Wiśniewski. To niekorzystnie wpływa na oficjalny poziom płac w regionach.

Z kolei Marcin Peterlik z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową uważa , że o poziomie wynagrodzeń przesądza sytuacja na lokalnych rynkach pracy. - Tam, gdzie płace są niskie, bezrobocie jest trwale wyższe niż w zamożniejszych regionach - mówi. Przedsiębiorcy nie muszą więc podnosić płac.

Zdaniem ekspertów różnice w poziomie wynagrodzeń między regionami będą się utrzymywać także w przyszłości. Mogą się one zacząć powoli zmniejszać tylko wtedy, gdy rozwój gospodarczy najsłabszych regionów przyspieszy w wyniku na przykład poprawy infrastruktury komunikacyjnej i biznesowej.

@RY1@i02/2012/148/i02.2012.148.00000040b.802.jpg@RY2@

Wynagrodzenia w przemyśle

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.