Urząd pracy radzi: lepiej stąd wyjedźcie
Bezrobocie
W co czwartym powiecie - w sumie w 86 - bez zatrudnienia pozostaje przynajmniej 20 proc. wszystkich zdolnych i gotowych do pracy. Niekwestionowanym liderem rankingu jest powiat szydłowiecki, gdzie bezrobocie wynosi aż 36 proc. Zajęcia nie ma tam 5,5 tys. osób, podczas gdy obecnie w urzędzie pracy wisi zaledwie sześć ofert od pracodawców. Przedstawiciele urzędu przyznają wprost, że doradzają mieszkańcom bez zajęcia wyjazd za granicę albo poszukiwanie etatu w innych, dużych miastach.
Powiatów, gdzie mniej więcej co trzecia osoba nie ma pracy, jest więcej, w tym dwa z woj. warmińsko-mazurskiego: piski i braniewski. Niewiele mniejsze, bo wynoszące 20 - 30 proc. bezrobocie to domena nie tylko warmińsko-mazurskiego, lecz także województw: zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i dolnośląskiego. I sytuacja nieprędko się zmieni. - Wyspy bezrobocia są trwałe, bo występuje tam m.in. zjawisko samonapędzającego się mechanizmu - twierdzi prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego. Zasada jego działania jest prosta: nie ma pracy, to nie ma dochodów. Nie ma dochodów, to nie ma popytu. Nie ma popytu, to nie ma sensu zakładanie nowych firm. I tak koło się zamyka.
Janusz Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu