Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W budżecie znajdzie się informacja o czasie dojazdu karetki

2 lipca 2018

Marta Postuła Dzięki budżetowi zadaniowemu obywatele wiedzą, na co wydawane są publiczne pieniądze

Toczą się prace nad dwoma budżetami na 2013 rok: tradycyjnym i zadaniowym. Taka sytuacja wystąpi pierwszy raz. Dlaczego będą dwa budżety, a nie jeden - zadaniowy?

Budżet będzie jeden. Zawierać będzie tylko informacje pochodzące zarówno z klasyfikacji tradycyjnego budżetu, jak i cechy budżetu zadaniowego, tj. cele i mierniki. Wszyscy płacimy podatki i chcemy wiedzieć, na co państwo je przeznacza. Jest wiele funkcji, zadań określonych w prawie, które wykonuje państwo na rzecz obywateli. Podatnik, analizując tradycyjny budżet, może mieć duże trudności ze znalezieniem konkretnej informacji, na co idą pieniądze z podatków, a co ważniejsze - jakie są rezultaty tych wydatków. Te dane będą publikowane w budżecie zadaniowym. To jest jedna z korzyści wynikających z tego budżetu. Potrzebujemy jednak nieco czasu, aby przestawić się w pełni na nowy rodzaj budżetowania. W ten sposób budżet zadaniowy był wprowadzany we wszystkich krajach, które go stosują.

Czego dziś nie wiemy, a dowiemy się z budżetu zadaniowego?

Przykładowo budżet zadaniowy pokazuje, ile środków planowanych jest w budżecie państwa na wychowanie przedszkolne i co dzięki temu udaje się uzyskać.

Co na przykład?

Coraz więcej dzieci w odniesieniu do ogólnej liczby dzieci w danym wieku chodzi do przedszkola. Kolejna informacja w budżecie zadaniowym to np. bezpieczeństwo. Wskaźnik wykrywalności przestępstw w Polsce kształtuje się na stabilnym poziomie i wynosi 68 proc.

Te mierniki zainteresują raczej niewielu podatników. Czy są w budżecie zadaniowym jakieś informacje, które dotyczą milionów obywateli?

Wszystkich obywateli zainteresują informacje, jaki jest średni czas dotarcia karetki czy straży pożarnej do miejsca zdarzenia. Wartość tych mierników z roku na rok się poprawia, więc czas dotarcia na miejsce zdarzenia się skraca. Nie trzeba szukać tych danych w różnego rodzaju odrębnych publikacjach, wystarczy zapoznać się z budżetem zadaniowym. To jakościowa zmiana.

Ważna jest też sprawozdawczość, bo to ona pozwoli skonfrontować założenia w budżecie z tym, co udało się w praktyce zrealizować...

Mamy już sprawozdanie za 2011 r. Wynika z niego, że w niektórych dziedzinach nie do końca udało się osiągnąć założone cele, ponieważ m.in. założenia były zbyt optymistyczne. Od 1 stycznia 2012 r. wprowadziliśmy jednak zmiany. Będziemy mieli dodatkowo sprawozdawczość półroczną w układzie zadaniowym, a nie tylko roczną.

Skąd pomysł wprowadzenia sprawozdawczości półrocznej?

Pozwoli ona ocenić wiarygodność poczynionych założeń na bieżący rok w momencie, gdy planujemy budżet na rok przyszły. Jeśli w lipcu będziemy wiedzieć, że po I półroczu 2012 r. pewne mierniki nie zostały proporcjonalnie do upływu czasu wykonane na wystarczającym poziomie, to będziemy mogli je lepiej zaplanować w budżecie na 2013 r.

Co jeśli w połowie roku okaże się, że mierniki są zbyt optymistyczne lub pesymistyczne, a więc odbiegają od założeń budżetowych?

Minister finansów w nocie budżetowej zastrzegł sobie kilka nowych narzędzi, których nie miał wcześniej. Przykładowo jeśli okaże się, że dysponenci środków publicznych (np. ministrowie) dobrali nie najwłaściwsze do danego zadania cele lub mierniki, to minister finansów będzie mógł wpłynąć na ich jakość.

A czy liczba celów i mierników się zmniejszy?

Tak, liczba celów i mierników zostanie ograniczona. Przyjęliśmy, że do zadania można przypisać maksymalnie dwa cele i jeden miernik.

Pojawiły się zarzuty, że materiał przekazany do Sejmu jest zbyt obszerny. Czy zamierzacie to zmienić?

Zdecydowaliśmy, że będziemy w budżecie prezentować tylko cele i mierniki na poziomie zadań. A jeśli chodzi o podzadania i działania, to cele i mierniki będą publikowane w tzw. układzie wykonawczym, który jest prezentowany później niż budżet, a dokładnie - sporządza się go w terminie 21 dni po uchwaleniu ustawy budżetowej.

@RY1@i02/2012/131/i02.2012.131.18300010a.802.jpg@RY2@

Fot. wojciech górski

Marta Postuła, dyrektor departamentu reformy finansów publicznych w Ministerstwie Finansów

Rozmawiał Łukasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.