Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Kto zyska, a kto straci na kolejnym dodruku dolarów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Inwestycje

Dziś wieczorem amerykańska Rezerwa Federalna zdecyduje o uruchomieniu (bądź nie) trzeciego programu druku dolarów (QE3), za które skupowane są m.in. obligacje rządu USA. Jak ważna jest to decyzja dla inwestorów, pokazuje historia. W trakcie realizacji pierwszego programu (QE, listopad 2008 - marzec 2010) indeks amerykańskiej giełdy S&P500 wzrósł o 21 proc., a nasz WIG20 o 37 proc. Drugi dodruk dolarów (QE2, listopad 2010 - czerwiec 2011) pociągnął w górę S&P500 o 17 proc., a WIG20 o 10 proc.

Ekonomiści Societe Generale i Barclays obstawiają, że program zostanie uruchomiony, ale będzie miał znacznie mniejszą siłę rażenia (ok. 600 mld dol.) niż pierwszy (1250 mld dol.), a więc i mniejszy pozytywny wpływ na rynki akcji.

Z kolei trzej analitycy zapytani przez DGP o skutki QE3 - Marcin Kiepas z X-Trade Brokers, Łukasz Bugaj z DM BOŚ i Jakub Bentke z KBC TFI - są zgodni, że po takiej decyzji rosłaby przede wszystkim wartość akcji oraz surowców, a najbardziej złota.

- Kruszec mógłby powrócić w okolice 1700 dol. za uncję, czyli zdrożeć o ok. 5 proc. - uważa Kiepas. Od początku roku cena uncji złota wyrażona w dolarze poszła w górę o 3,7 proc., a w złotym o 1 proc.

- Trzeba by się również spodziewać wzrostu wyceny walut rynków wschodzących, w tym złotego. Dość szybko mogłyby się umacniać waluty krajów eksportujących towary, takie jak australijski czy kanadyjski dolar - podkreśla Bugaj.

Kto straciłby na QE3? - Posiadacze dolara amerykańskiego, franka szwajcarskiego, amerykańskich i niemieckich obligacji - ocenia Marcin Kiepas. W ciągu ostatniego roku dolar zyskał wobec złotego 20 proc., a frank 7,6 proc.

Specjaliści zgadzają się, że pozytywny efekt QE3 nie byłby tak długi i tak wyraźny jak w przypadku poprzednich dwóch programów. - Poprawa koniunktury mogłaby potrwać góra kilka tygodni - uważa Jakub Bentke.

Polscy analitycy nie są jednak wcale przekonani o tym, że trzeci druk dolarów dojdzie do skutku.

- Najbardziej prawdopodobny ruch Fed to przedłużenie "operacji twist" polegającej na kupowaniu długoterminowych obligacji rządu USA i sprzedawaniu krótkoterminowych. To spowodowałoby spadek oprocentowania kredytów. Na takiej decyzji najbardziej skorzystaliby jednak Amerykanie chcący wziąć nowy kredyt hipoteczny, a nie inwestorzy - przewiduje Łukasz Bugaj.

@RY1@i02/2012/118/i02.2012.118.00000140d.802.jpg@RY2@

Oddziaływanie decyzji Fed na indeks S&P500

Piotr Rosik

piotr.rosik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.