Europa nie ufa kredytom pozabankowym. A powinna się do nich przyzwyczaić. Tak, jak zrobiła to Ameryka
Systemy finansowe w Stanach Zjednoczonych i w Europie od dawna różnią się od siebie w pewnym istotnym aspekcie. W Europie większość kredytów przechodzi przez banki. W USA kanał bankowy jest mniej dominujący. Kredytobiorcy mogą zyskać bezpośredni dostęp do kapitału, emitując obligacje lub poprzez parabankowych pośredników, którzy nie przyjmują depozytów i nie podlegają takim regulacjom jak banki. Często powtarzane statystyki głoszą, że w Europie banki przyznają ponad dwie trzecie kredytów, podczas gdy w USA odsetek ten wynosi niespełna jedną trzecią. W ostatnich, kryzysowych latach ta różnica zaczęła mieć decydujące znaczenie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.