Rok 2012 wyczyści nam portfele
W górę gaz i utrzymanie mieszkań, drożyzna na stacjach
Na wyraźny spadek inflacji przyjdzie nam jeszcze poczekać. W najbliższych miesiącach utrzyma się ona powyżej 4 proc. - twierdzą eksperci. Poza sezonowym wzrostem cen żywności (w styczniu nawet o 1 proc.) głównym powodem drożyzny będą ceny paliwa, które pomimo umocnienia złotego na stacjach nie musi wcale stanieć. Nie wiadomo też, jak długo polska waluta będzie rosła w siłę, a ropa na światowych giełdach ciągle jest droga. I może jeszcze zdrożeć, bo duże banki centralne - jak EBC i Bank Anglii - zalewają rynek pieniądzem.
Mamy też krajowe powody spowalniające spadek inflacji. Najważniejszy to wzrost kosztów utrzymania mieszkań. Samorządy już podnoszą stawki czynszów i opłaty za media. - Szukają dodatkowych dochodów, aby finansować inwestycje przy dużym zadłużeniu - mówi Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.
Już zdrożały leki, co jest skutkiem zamieszania związanego z listą refundacyjną. A niebawem podrożeje gaz. Wniosek Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa od kilku miesięcy leży w Urzędzie Regulacji Energetyki.
W efekcie w styczniu inflacja spadła do 4,2 - 4,3 proc. z 4,6 proc. w grudniu. To niewiele, biorąc pod uwagę efekt wysokiej bazy. W styczniu 2011 r. podrożała większość towarów i usług ze względu na podwyżkę VAT. Winek uważa, że inflacja utrzyma się powyżej 4 proc. w całym pierwszym kwartale.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu