Państwowa gospodarka rynkowa
Na naszych oczach rozpływa się jeden z głównych postulatów transformacji - nie chcemy państwa o okrojonych uprawnieniach
Tylko państwo zapewni mi pewną i dobrze płatną pracę. Mam nadzieję, że po ukończeniu studiów uda mi się dostać do Straży Granicznej - przekonuje Krzysztof Turek, student Akademii Obrony Narodowej. Jego słowa oddają zmianę, która w nas zaszła: przestaliśmy się zachwycać wolnym rynkiem, "centrala" znów jest ceniona. Kryzysy oraz napływ unijnych pieniędzy sprawiły, że od państwa zaczęliśmy się domagać o wiele większego zaangażowania. Wszędzie: od polityki społecznej, przez nadzór nad bankami, po interwencję w gospodarkę. - Nie ma mowy o dalszym podążaniu w kierunku państwa minimum, zakończyło się państwo maksimum. Budujemy coś, co można określić mianem państwa optimum - mówi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.