Budżet znowelizowany na zapas
Finanse publiczne
Deficyt budżetu w tym roku nie wyniesie 51,5 mld zł, jak zakłada rząd w przyjętej nowelizacji ustawy budżetowej. Może być o 5-6 mld zł mniejszy. Ministerstwo Finansów przygotowało nowelizację ze sporą nadwyżką, celowo zawyżając ubytek dochodów z niektórych podatków. Dotyczy to zwłaszcza wpływów z VAT. W całym 2013 r. miałyby być one o 13,4 mld zł niższe od planowanych, co oznaczałoby, że w drugiej części roku, mającej upłynąć pod znakiem poprawy w gospodarce, podatki miałyby spływać równie źle jak w I półroczu, kiedy konsumpcja prywatna niemal nie rosła, a inwestycje były na minusie. Ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy, nie wierzą w taki scenariusz. I mówią, że wielkość ubytku wpływów z VAT rząd zawyżył. - Wzrost konsumpcji może dojść do 0,7 proc. Poza tym osłabienie złotego zwiększy też wpływy z VAT od importu. W sumie dochody z tego podatku mogą być o 6 mld zł lepsze od zakładanych - mówi Rafał Benecki z ING Banku. Niektórzy eksperci wskazują też inne nowelizacyjne "zakładki". Jedna to wpływy z podatku dochodowego od firm, które mają być o ponad 7,6 mld zł mniejsze, niż zakłada plan z pierwszej ustawy. Kolejna - wpływy z PIT, przy których niedobór oszacowano na ponad 2 mld zł.
Po cięciu o 7,7 mld zł rządowi trudno będzie coś jeszcze zyskać na wydatkach. Oszczędności wpisane do nowelizacji to raczej plan maksimum.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu