Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagrożonych należności przestanie przybywać

3 lipca 2018

Średnio wskaźnik należności zagrożonych (non-performing loans - NPL) w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej wynosił na koniec 2012 r. 10,1 proc., co stanowi nieznaczny wzrost w porównaniu z 10 proc. na koniec 2011 r. Wskaźnik NPL waha się wokół poziomu 10 proc. od 2009 r. - oceniają analitycy Raiffeisen Research. Ich zdaniem obecnie jesteśmy już blisko szczytu tego wskaźnika, a na niektórych rynkach (jak Rosja, Czechy, Słowacja i Polska) szczyt być może został już osiągnięty.

Raiffeisen wskazuje jednak, że sytuacja w poszczególnych krajach była w minionym roku zróżnicowana. W krajach Europy Środkowej średni wskaźnik NPL wynosił w końcu 2012 r. 8,2 proc., a na południowo-wschodnich krańcach kontynentu było to średnio 17 proc. (w niektórych krajach nawet powyżej 20 proc.) - tam również odnotowano w minionym roku najsilniejszy wzrost. Choć może to zaskakiwać, w najlepszej sytuacji są kraje Wspólnoty Niepodległych Państw, gdzie złe kredyty stanowią przeciętnie 7 proc. portfela. W Rosji jest to ok. 5 proc., a na Białorusi wskaźnik jest bliski zera. W tym ostatnim kraju złych kredytów jest mało, bo rynek dopiero się rozwija, a prawa wierzycieli są mocno chronione (wiadomo, że w procedurach windykacyjnych uczestniczą np. milicjanci).

W Europie Środkowej największy problem ze złymi kredytami jest na Węgrzech i w Słowenii. Raiffeisen odnotowuje, że polskie banki również wykazały w minionym roku pewien wzrost wskaźnika kredytów zagrożonych (z 7,5 proc. do 7,7 proc.). Miało to związek przede wszystkim z pogorszeniem jakości kredytów dla przedsiębiorstw, szczególnie w sektorze budowlanym.

Zdaniem analityków austriackiego banku pod względem należności zagrożonych jeszcze pierwsza połowa tego roku może być wyzwaniem, w drugim półroczu zaś możemy mieć do czynienia ze stabilizacją. "Taka stabilizacja, jeśli chodzi o wskaźniki należności zagrożonych do kredytów na trudniejszych dla banków rynkach Europy Środkowo-Wschodniej (m.in. na Węgrzech i w Słowenii), mogłaby wspierać wyniki zarówno całej gospodarki, jak i sektora finansowego" - ocenia Raiffeisen Research.

Jaki może być wpływ złych kredytów na środkowoeuropejskie gospodarki? "Z makroekonomicznego punktu widzenia wysoki udział NPL może być barierą dla ożywienia gospodarczego (kapitał pozostaje zablokowany i nie pracuje). Z perspektywy średnioterminowej złe kredyty mogą prowadzić nawet do niezamierzonych zmian strukturalnych: realizowane będą nie te projekty inwestycyjne, które mogą okazać się najbardziej rentowne, a tylko te, które nie wymagają dużej skali długoterminowego finansowania" - oceniają analitycy austriackiego banku.

W sumie w całym regionie jest 60-70 mld euro złych kredytów. W części krajów straty są na tyle niewielkie, że pozwalają bankom nadal wykazywać zyski. Ale są i takie, gdzie instytucje finansowe z tego powodu jadą na stratach. A kłopot odczuwa cała gospodarka: jak szacuje Raiffeisen, w naszym regionie wzrost należności zagrożonych o 1 pkt proc. przekłada się na ograniczenie tempa wzrostu PKB o 0,2-0,4 pkt proc.

W wartościach bezwzględnych skala problemu złych kredytów w naszym regionie jest stosunkowo niewielka - oceniają analitycy austriackiego banku. "Dlatego nie powinno dziwić, że w ostatnich latach prawie nie było dużych transakcji sprzedaży złych kredytów w Europie Środkowo-Wschodniej - z wyjątkiem Rosji (niektóre oferty zostały przełożone z powodu problemów cenowych) i Polski" - pisze Raiffeisen.

Zdaniem jego specjalistów część krajów powinna pomyśleć o wyważonej restrukturyzacji portfeli złych kredytów. "Niemniej jednak, każde proponowane rozwiązane kwestii NPL musi uwzględniać ograniczone obecnie zdolności zarobkowania na niektórych z tych rynków" - podkreśla Raiffeisen. Czy takim rozwiązaniem mogłoby być tworzenie w krajach, które mają największy problem z należnościami zagrożonymi "złych banków", do których trafiałyby przynoszące straty portfele (taki projekt jest realizowany przez rząd Słowenii)? "Uważamy, że scentralizowane rozwiązania w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej nie są potrzebne" - podsumowuje Raiffeisen.

@RY1@i02/2013/124/i02.2013.124.05000020d.802.jpg@RY2@

Białoruś z najzdrowszym portfelem kredytowym, Ukraina z najgorszym


Łukasz Wilkowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.