Gdzie szukać pieniędzy na finansowanie inwestycji
W poszukiwaniu budżetów na inwestycje infrastrukturalne wypróbowaliśmy już chyba wszystko. To od tempa ich wzrostu będzie zależało jak szybko będzie rosnąć gospodarka
Dzisiejsze nakłady na inwestycje przełożą się na większe możliwości produkcji i sprzedaży tak na rynku wewnętrznym, jak i za granicą, a zwiększenie mocy produkcyjnych przekładać się będzie na wzrost zatrudnienia i powiększenie puli, jaką Polacy będą mieli na konsumpcję. Co do znaczenia procesów inwestycyjnych nie ma żadnych wątpliwości - mimo to inwestycji w naszej gospodarce brakuje. Obrazują to liczby.
Gorsza koniunktura
Od połowy 2012 r. inwestycje w naszej gospodarce w skali roku maleją. W całej gospodarce koniunktura się pogarsza, ale w inwestycjach ta tendencja jest bardziej wyraźna. W efekcie udział nakładów na środki trwałe w PKB spadł poniżej 20 proc. (i poniżej długoterminowej średniej; w najlepszych pod tym względem latach 1999-2000 inwestycje odpowiadały za niemal 25 proc. PKB). Niską aktywność inwestycyjną firm widać również w statystykach sektora bankowego - ogólna wartość kredytów dla przedsiębiorstw w końcu maja była niższa niż rok wcześniej (z taką sytuacją mieliśmy do czynienia pierwszy raz od dwóch i pół roku). Podobnie jest w kredytach inwestycyjnych, które jeszcze w połowie 2012 r. rosły w tempie przekraczającym 20 proc. Z tym że tu spadek wartości portfela w ujęciu rocznym jest notowany już od grudnia ubiegłego roku.
Ogólna kwota kredytów dla przedsiębiorstw udzielonych przez krajowe banki wynosiła w końcu ub.r. 244 mld zł. Kredyty inwestycyjne miały wartość nieco ponad 77 mld zł.
Najłatwiej wpadającym w oko rodzajem nakładów są inwestycje infrastrukturalne: tu efekty są widoczne, odczuwalne właściwie dla każdego. Czy będzie to autostrada, czy sieć światłowodowa - dla konsumentów niemal od razu przekłada się to na jakość życia. A dla firm - na możliwości rozwoju.
Sposoby finansowania
Równocześnie finansowanie projektów infrastrukturalnych należy do najbardziej skomplikowanych: w grę wchodzą skomplikowane projekty, na które trzeba znaleźć ogromne kwoty, a do tego trzeba często wykorzystać nie jedną, ale wiele instytucji finansowych bądź też dużą grupę inwestorów skłonnych wyłożyć swoje środki.
W Polsce skorzystaliśmy już właściwie z każdej dostępnej drogi. O najprostszych sposobach, jak kredyty bankowe, nie warto nawet wspominać (chyba że po to, by przypomnieć, że to właśnie w portfelach kredytowych widać czkawkę, jaką odbija nam się fala inwestycji drogowych przed Euro 2012 - z drugiej strony: dla banków może to być czkawka, ale dla branży budowlanej to prawdziwa zapaść). Stosowaliśmy jednak i inne.
W ostatnich latach najpoważniejszym były... bezzwrotne pieniądze unijne. Dość powiedzieć, że już w unijnej perspektywie 2000-2006 w ramach Funduszu Spójności mieliśmy do dyspozycji ponad 5,5 mld euro. W kolejnej siedmiolatce w ramach programu Infrastruktura i Środowisko z Unii pochodzi ponad 28 mld euro.
Unia wymaga jednak zaangażowania również środków własnych. W infrastrukturze i z tym byliśmy w stanie sobie poradzić. Pieniądze wykładał m.in. budżet. Ale np. skala projektów drogowych była dla niego nie do udźwignięcia (głównie ze względu na ograniczenia znajdujące się w ustawie o finansach publicznych), dlatego finansowanie wyprowadzono na zewnątrz - do zarządzanego przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego Krajowy Fundusz Drogowy (KFD). Efekt? Do końca 2012 r. KFD zdobył ponad 25 mld zł finansowania poprzez emisję swoich obligacji i ponad 15 mld zł w postaci kredytów i pożyczek.
Część z tych pieniędzy dostarczyły międzynarodowe instytucje finansowe, takie jak Europejski Bank Inwestycyjny (EBI). One również mają swój udział w finansowaniu naszych projektów w dziedzinie infrastruktury. EBI podaje, że w latach 2008-2013 podpisał w Polsce blisko 200 umów na kwotę blisko 24 mld euro. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (który jednak w mniejszym stopniu stawia na infrastrukturę) w ostatnich pięciu latach zaangażował się u nas w projekty o wartości 31,5 mld euro, na które sam wydał ponad 5 mld euro.
Nowe pomysły
Najnowszym pomysłem na finansowanie dużych projektów są Inwestycje Polskie - wspólne przedsięwzięcie Banku Gospodarstwa Krajowego i nowej państwowej spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe. Każdy z partnerów ma dostarczyć finansowania na 10 mld zł. Nam pozostaje czekać na realizację tych zapowiedzi. I na dalsze pomysły na znajdowanie miliardów na finansowanie inwestycji.
@RY1@i02/2013/120/i02.2013.120.21400020b.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu