Eksport rośnie, import stoi w miejscu
Handel zagraniczny
W pierwszych czterech miesiącach br. deficyt Polski w handlu zagranicznym wyniósł 0,4 mld euro - podał Główny Urząd Statystyczny. Rok wcześniej deficyt był przeszło dziesięć razy większy. Mamy poprawę, bo mimo kryzysu w strefie euro nasz eksport cały czas rośnie, a słaby popyt w kraju powoduje, że import się nie zwiększa.
Od stycznia do kwietnia polskie firmy sprzedały za granicę towary o wartości 49,4 mld euro, o 7,4 proc. większej niż rok wcześniej. Więcej sprzedajemy przede wszystkim do krajów rozwijających się. Tu eksport jest o ponad jedną czwartą większy niż rok wcześniej. Na tę grupę odbiorców wciąż przypada jednak nieco ponad 10 proc. naszego eksportu. Ponad połowa idzie do strefy euro, gdzie wśród największych odbiorców 5-proc. wzrostem możemy pochwalić się tylko w przypadku Niemiec. Eksport do Francji zmalał o 2,3 proc., a do Włoch nawet o 10 proc.
W imporcie po czterech miesiącach tego roku notujemy spadek o 0,7 proc. do 49,8 mld euro. Import z Rosji zmniejszył się o 6,3 proc. Za to o ponad połowę zwiększył się przywóz towarów z Norwegii. Ma ona 2,4 proc. udziału w naszym imporcie ogółem.
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu