Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie, drukujcie dolary. Zaostrzenie polityki zaszkodzi naszym obligacjom

27 czerwca 2018

Dobre czasy dla polskich papierów skarbowych już się skończyły. Teraz będą tanieć, choć nie tak szybko

Ostatni długi weekend był bardzo nerwowy dla inwestorów z rynku długu. Rentowność polskich obligacji skoczyła w ciągu trzech dni o 20-25 pkt bazowych. W przypadku dziesięcioletnich papierów urosła do 3,60 proc. - poziomu nienotowanego od początku kwietnia. Wzrosła też dochodowość dwu- i pięciolatek, a złoty wyraźnie się osłabił.

Tąpnięcie miało kilka przyczyn. Pierwsza to mała płynność w czasie świątecznego weekendu. Łatwiej wpływać wtedy na ceny. Druga - część inwestorów krótkoterminowych (również z zagranicy) wzięła sobie do serca rekomendacje wydawane przez niektóre banki zalecające sprzedaż papierów dłużnych i walut rynków wschodzących. A to ze względu na zbliżający się, ich zdaniem, początek końca ultrałagodnej polityki pieniężnej w głównych bankach centralnych świata, zwłaszcza w amerykańskim Fed.

- Inwestycje na rynkach wschodzących, w tym w Polsce, dały już pokaźne zyski. I część funduszy po tych rekomendacjach zdecydowała się na zmniejszenie swoich pozycji, by uprzedzić to przyszłe zaostrzenie polityki pieniężnej w USA - wyjaśnia Maciej Popiel, diler rynku długu w PKO BP. Co dalej? Popiel zakłada duże wahania na rynku, ale bez wyraźnego trendu. Bo, jak mówi, szybki koniec drukowania dolara wcale nie jest taki pewny. A to ze względu na niejednoznaczne informacje z amerykańskiej gospodarki. Po serii niezłych danych w poniedziałek opublikowano indeks aktywności dla amerykańskiego przemysłu (ISM) - najniższy od czterech lat. To uspokoiło sytuację na rynkach, rentowność obligacji wczoraj nieco spadła. W przypadku dziesięcioletnich papierów było to około 3,5 proc.

- I nadal zagadką jest to, co zrobi Europejski Bank Centralny. Każda kolejna obniżka stopy depozytowej EBC może oznaczać kolejny napływ kapitału na nasz rynek. Dlatego obstawiam wahania wokół obecnych poziomów - mówi diler.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Kalisz z banku Citi Handlowy: ostatnie zamieszanie na rynku to próba generalna przed tym, co może nas czekać, gdyby Fed ogłosił koniec luzowania polityki pieniężnej. - Czynniki, które do tej pory powodowały spadek rentowności polskich obligacji, przestają działać - uważa. Coraz więcej wskazuje na to, że globalna gospodarka najgorsze ma już za sobą i zbliża się moment, gdy nie trzeba jej będzie stymulować emisją pieniądza.

Bardziej zdecydowany w opiniach jest Piotr Bujak, ekonomista Banku Nordea.

- To, co się stało w długi weekend, można traktować jak ostrzeżenie. To kolejny sygnał, że długoterminowy trend spadkowy rentowności obligacji już się kończy i może lada moment przerodzić się w trend wzrostowy - mówi ekonomista. I zwraca uwagę na jeszcze jeden czynnik - zbliżający się koniec obniżek stóp procentowych w kraju. Dziś rynek wycenia cięcie o co najmniej 50 pkt bazowych w ciągu sześciu miesięcy.

- Inwestorzy mogą zareagować nerwowo, gdyby się okazało, że skala cięć jest mniejsza, niż zakładali - mówi Piotr Bujak. Już dziś się okaże, jak Rada Polityki Pieniężnej interpretuje ostatnie dane z gospodarki, a inwestorzy będą uważnie czytać jej komunikat, szukając w nim wskazówek co do przyszłych decyzji.

- Nie spodziewam się jednak, że wzrost rentowności będzie jakimś gwałtownym procesem. Fed, którego decyzje będą tu jednak najważniejsze, postara się, by nie wywoływać nadmiernych napięć na rynkach, i cały proces wychodzenia z luzowania ilościowego będzie pewnie długi i stopniowy. Niemniej jednak zakładam, że na koniec roku rentowność dziesięciolatek może wynosić około 4 proc., w przyszłym wzrośnie do 4,5 proc. - mówi ekonomista Banku Nordea.

@RY1@i02/2013/107/i02.2013.107.000001400.802.jpg@RY2@

Inwestorzy sprzedają, rentowność obligacji rośnie

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.