Rynki szykują się na rządy PiS
Ewentualne wyborcze zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego może oznaczać krótkoterminowe osłabienie złotego - wynika z analizy, jaką przeprowadzili ekonomiści Credit Agricole
Analitycy banku zakładają, że podstawowym scenariuszem po wyborach 25 października będzie utworzenie przez PiS rządu samodzielnie lub z poparciem klubu Pawła Kukiza. Znacznie mniejsze szanse dają powołaniu koalicji pozostałych ugrupowań.
Zmiana ekipy rządowej oznacza większe ryzyko polityczne. To przełoży się na rosnącą różnicę między rentownościami naszych pięcioletnich obligacji a stawką pięcioletniej transakcji IRS (to rodzaj instrumentu pochodnego zabezpieczającego przed zmianą stóp procentowych) - wynika z analizy Credit Agricole. "Zwiększenie spreadu pomiędzy tymi dwoma instrumentami może być interpretowane jako wzrost ryzyka kredytowego na rynku polskich obligacji. W ostatnich tygodniach spread ten znajduje się na poziomach zbliżonych do tych obserwowanych podczas nasilenia europejskiego kryzysu zadłużenia na przełomie lat 2011 i 2012"- zauważają analitycy banku. Ten wzrost to efekt znaku zapytania, jak ewentualne zwycięstwo PiS wpłynie na politykę gospodarczą i jak znaczną część swojego programu PiS zrealizuje.
Partia Jarosława Kaczyńskiego ma w programie propozycje dużego zwiększenia wydatków, m.in. przez pomysł 500 zł na dziecko. Wydatki te mają być zbilansowane np. podatkiem od supermarketów czy bankowym oraz wyższą ściągalnością VAT. Tyle że jak oceniają autorzy analizy, te propozycje są nie do końca jasne. Dodatkowo wszelkie zmiany na 2016 r. muszą uwzględniać regułę wydatkową, a to oznacza, że wydatki można zwiększyć o tyle, o ile realne jest zwiększenie dochodów. "Łączne wpływy z opodatkowania banków i sklepów oraz ozusowania umów cywilnoprawnych w skali całego roku można naszym zdaniem szacować na ok. 10 mld zł. W naszej ocenie działania mające na celu zwiększenie ściągalności podatku VAT przyniosą znacząco niższy od oczekiwań PiS (19 mld zł) wzrost dochodów do budżetu" - oceniają ekonomiści banku.
Gdyby PiS chciał realizować swoje pomysły mimo braku pokrycia w dochodach, to deficyt sektora finansów publicznych może wzrosnąć powyżej 3 proc. PKB i Polska ponownie może się znaleźć w procedurze nadmiernego deficytu. "Dlatego oczekujemy, że obietnice PiS wpływające na finanse publiczne w 2016 r. i w latach kolejnych zostaną zrealizowane tylko częściowo. W okresie następującym bezpośrednio po październikowych wyborach parlamentarnych można jednak oczekiwać nasilenia obaw inwestorów o stabilność finansów publicznych w Polsce w średnim okresie" - podkreślają autorzy analizy.
- Po zwycięstwie PiS nie oczekuję gwałtownej wyprzedaży polskich aktywów, natomiast w perspektywie najbliższych tygodni czy miesięcy może osłabić się złoty - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Borowski szacuje, że na koniec roku euro będzie kosztowało 4,25 zł, czyli minimalnie więcej niż dzisiaj (4,23 zł).
Ponieważ nowa sejmowa większość i prezydent nominują nowy skład RPP, rynek liczy się z obniżkami stóp procentowych. To będzie w krótkim okresie działało na rzecz obniżenia rentowności obligacji.
- Ryzyko krótkoterminowych ruchów na rynkach związane z wyborami jest duże. Jeśli PiS przejmie władzę, to na krótko może osłabić się złoty. A na giełdzie mogą spaść ceny akcji banków - ocenia Michał Burek, ekonomista Raiffeisen Polbank.
- Sądzę, że reakcja rynkowa nie będzie duża. Wszyscy przecież wiedzą, jakie są sondaże, i zdążyli się oswoić z myślą, że wygra PiS. Gorzej byłoby, gdyby PiS nie był w stanie dobrać sobie koalicjanta - wtedy złoty czy obligacje traciłyby na fali obaw o niestabilność polityczną - dodaje Piotr Bujak z banku PKO BP.
Marek Chądzyński
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu