Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

USA bez podwyżki, Tokio chce kontroli stóp długoterminowych

29 czerwca 2018

POLITYKA PIENIĘŻNA W minionym tygodniu decyzje podejmowały banki centralne Stanów Zjednoczonych i Japonii. Amerykanie czekają na wybory, Japończycy wpadli na nowy pomysł

Decyzje banków centralnych to jeden z najważniejszych czynników wpływających na zachowania inwestorów. Gdy stopy procentowe idą w górę, pieniądz staje się droższy - żeby zdecydować się na zakup akcji, trzeba mieć perspektywę wyższej stopy zwrotu niż dotąd. Równocześnie zyski spółek mają w takiej sytuacji tendencję malejącą - choćby dlatego, że więcej kosztuje je obsługa zadłużenia. Obniżki stóp procentowych działają odwrotnie. Od czasu kryzysu finansowego z 2008 r., gdy stopy procentowe zostały obniżone w okolice zera, banki szukają też nowych sposobów na prowadzenie łagodnej polityki pieniężnej - poprzez prowadzenie programów jej ilościowego luzowania, określanych też jako dodruk pieniądza.

Stany Zjednoczone z dodruku pieniądza wycofały się już pod koniec 2014 r. Od tamtego czasu bilans Rezerwy Federalnej nie przekracza (i tak astronomicznej) kwoty 4,5 bln dol. Pod koniec ub.r. Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC - odpowiednik naszej Rady Polityki Pieniężnej) zdecydował się zaś na podwyżkę stóp procentowych - pierwszą od połowy 2006 r. Od końca 2008 r. główna stopa w USA była utrzymywana w przedziale 0-0,25 proc. W grudniu 2015 r. przedział podniesiono do 0,25-0,5 proc. Co kilka miesięcy Rezerwa Federalna publikuje uaktualnione prognozy ekonomiczne, którym towarzyszy informacja o tym, jakiej wysokości stóp procentowych spodziewają się w najbliższych kwartałach poszczególni członkowie FOMC. Gdy decydowali o podwyżce stóp, spodziewali się, że w tym roku podniosą je jeszcze czterokrotnie. Do dziś nie zrobili tego ani razu.

Oficjalne cele amerykańskiego banku centralnego to stabilność cen (inflacja w okolicach 2 proc.) oraz pełne zatrudnienie. Inflacja od ponad czterech lat jest poniżej pożądanego poziomu (ostatnio ok. 1 proc.). Stopa bezrobocia w sierpniu wyniosła 4,9 proc. To dobry wynik: podobne wskazania notowano przed wybuchem kryzysu. Tyle że w porównaniu z początkiem 2016 r. nie widać poprawy. Ani inflacja, ani bezrobocie nie jest więc argumentem za pilną podwyżką stóp. FOMC tym trudniej się na nią zdecydować, że za półtora miesiąca w USA odbędą się wybory prezydenckie. Podwyżka stóp zwykle zmniejsza szanse kandydata rządzącej partii. Zaostrzenie polityki pieniężnej groziłoby powtórką tego, co wydarzyło się po grudniowej podwyżce - przez dwa kolejne miesiące ceny akcji na amerykańskiej giełdzie szły wyraźnie w dół.

Chociaż najbliższe posiedzenie FOMC jest zaplanowane na początek listopada (niespełna tydzień przed wyborami prezydenckimi), to analitycy oceniają, że pierwszy możliwy termin podwyżki stóp w USA to połowa grudnia. Prawdopodobieństwo podniesienia stóp wyliczone przez agencję Bloomberga na podstawie kontraktów terminowych na główną stopę w USA to 56 proc. Przekonanie inwestorów, że do podwyżki wtedy dojdzie, nie jest więc zbyt mocne. Opublikowane w minionym tygodniu przewidywania członków FOMC co do wysokości stóp w końcu tego roku wskazują, że większość jest za podwyżką, ale trzy osoby spodziewają się braku zmian w polityce pieniężnej.

W poprzednim tygodniu decyzję w sprawie polityki pieniężnej podjął też Bank Japonii (BoJ). Główną stopę utrzymał na poziomie -0,1 proc., nie zmienił też deklarowanej całkowitej kwoty, jaką w skali roku przeznacza na dodruk pieniądza (równowartość ok. 800 mld dol.; chociaż gospodarka amerykańska jest ponad cztery razy większa niż japońska, to wartość aktywów obu banków centralnych jest porównywalna). Żeby podnieść inflację powyżej 2 proc. (to nowy cel BoJ; w lipcu była 0,5-proc. deflacja), wprowadzono nowe narzędzie - bank zapowiedział, że rentowność 10-letnich obligacji ma wynosić około zera, co ma zachęcić banki do pożyczania pieniędzy klientom, a w efekcie pobudzić wzrost gospodarczy. To znacząca zmiana: dotąd banki centralne kontrolowały bowiem stopy krótkoterminowe. O wysokości długoterminowych decydowały siły rynkowe.

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.