Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczurek zrecenzuje budżety państw unijnych

26 czerwca 2018

KADRY Były minister finansów wejdzie w skład pięcioosobowej Europejskiej Rady Budżetowej - wynika z informacji DGP

Mateusz Szczurek, szef resortu finansów w rządzie Ewy Kopacz, znalazł się w finałowej piątce kandydatów do Europejskiej Rady Budżetowej (European Fiscal Board - EFB) - nowego organu doradczego Komisji Europejskiej. Proces rekrutacji trwał kilka miesięcy (kandydaci sami odpowiadali na ogłoszenie KE). Obecnie pozostał już tylko formalny wymóg zaopiniowania wybranych nazwisk przez Europejski Bank Centralny i krajowe rady polityki budżetowej (w Polsce jej nie ma; w odpowiedzi na unijne rekomendacje w sprawie jej stworzenia nasze rządy odpowiadały, że jej funkcje spełniają Rada Polityki Pieniężnej, która opiniuje projekty ustawy budżetowej, Najwyższa Izba Kontroli i komisja trójstronna - obecnie Rada Dialogu Społecznego).

"Procedura selekcji nadal trwa i powinna się zakończyć na początku września 2016 r. Ma ona charakter poufny, co oznacza, iż nazwiska konsultowanych kandydatów nie są upubliczniane do momentu jej zakończenia. Respektując obowiązujące procedury i oczekiwania partnerów unijnych, Ministerstwo Finansów powstrzymuje się od komentowania na tym etapie poszczególnych kandydatur. Ponadto Polska formalnie nie ma wpływu na ten proces" - poinformował w odpowiedzi na nasze pytania resort finansów.

- Polaków w kluczowych międzynarodowych organach decyzyjnych nie ma zbyt wielu, dlatego trzeba się cieszyć z takiej nominacji - komentuje sprawę Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - Zwłaszcza że mowa o organie o potencjalnie dużym znaczeniu, szczególnie w kontekście tego, że punkt ciężkości, jeśli chodzi o oczekiwania ożywienia gospodarczego w strefie euro, przesuwa się z polityki pieniężnej właśnie w stronę polityki fiskalnej - dodaje.

Mateusz Szczurek odmówił komentarza. Oprócz niego w skład EFB mają wejść obywatele Danii, Włoch, Francji i Holandii. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej z października 2015 r. powołującą EFB ma się ona zajmować przede wszystkim sytuacją budżetową w strefie euro i jej poszczególnych członków.

- To, że w radzie znajdą się również osoby spoza strefy euro, to dobry znak. Nie ma powodów merytorycznych, by takie kandydatury były odrzucane. Z punktu widzenia krajów pozostających poza Eurolandem to bardzo pozytywne, że zarządzanie gospodarcze w ramach Unii Europejskiej nie ogranicza się tylko do krajów, które zdecydowały się na najściślejszą integrację. Zwłaszcza w kontekście Brexitu i pojawiających się pomysłów na Europę dwóch prędkości - mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego.

Stworzenie EFB to konsekwencja ubiegłorocznego "raportu pięciu przewodniczących": przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claudea Junckera, kierującego Radą Europejską Donalda Tuska, Jeroena Dijsselbloema - szefa Eurogrupy, w której skład wchodzą ministrowie finansów państw Eurolandu, prezesa Europejskiego Banku Centralnego Maria Draghiego i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza. W dokumencie pt. "Dokończenie budowy europejskiej Unii Gospodarczej i Walutowej" postulowali oni powołanie ciała, które "będzie koordynować i wspierać krajowe rady budżetowe, które zostały utworzone w kontekście unijnej dyrektywy w sprawie ram budżetowych. Przeprowadzałaby ona na poziomie europejskim publiczną i niezależną ocenę budżetów - i ich wykonania - w kontekście celów gospodarczych i zaleceń określonych w unijnych ramach zarządzania budżetowego. Dobór członków rady ma się opierać na zasadzie pluralizmu i szerokiego zakresu wiedzy".

Komisja zdecydowała, że kadencja członków EFB będzie trwać trzy lata z możliwością jednorazowego ponownego wyboru. "21 kwietnia 2016 r. w Dzienniku Urzędowym zostało opublikowane zaproszenie do wyrażenia zainteresowania uczestnictwem w procedurze naboru członków Europejskiej Rady Budżetowej. Od kandydatów oczekuje się m.in. przynajmniej piętnastoletniego doświadczenia zawodowego, w tym przynajmniej dziesięcioletniego doświadczenia w dziedzinach istotnych dla obszaru polityki makroekonomicznej, w szczególności w zakresie polityki budżetowej i zarządzania budżetem, oraz legitymowania się obywatelstwem państwa członkowskiego UE" - tłumaczy Ministerstwo Finansów.

Mateusz Szczurek przed objęciem stanowiska ministerialnego przez kilkanaście lat pracował jako ekonomista w banku ING. W trakcie ubiegłorocznej kampanii wyborczej zaproponował zastąpienie podatku od dochodów osobistych i składek zdrowotnej i emerytalnej podatkiem jednolitym. O podobnym pomyśle mówią od niedawna politycy rządzącego Prawa i Sprawiedliwości.

@RY1@i02/2016/158/i02.2016.158.000000400.801.jpg@RY2@

Bartosz Krupa/East News

Szczurek przez kilkanaście lat był ekonomistą Banku ING

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.