Biedni zaczynają gonić bogatych
PIENIĄDZE
W pierwszym półroczu największe podwyżki w przemyśle otrzymali pracownicy z regionów, w których na ogół zarabia się najmniej. W województwach: lubelskim, zachodniopomorskim, lubuskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim, przeciętne wynagrodzenia w tym dziale gospodarki wzrosły od stycznia o 5-7,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2015 r., przy 3,1-proc. średnim wzroście krajowym. - Na tych terenach coraz trudniej znaleźć wykwalifikowanych pracowników. Pracodawcy znacząco podnoszą płace, aby nie stracić tych, których już mają - ocenia główny ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski. W efekcie skraca się powoli ich dystans do średnich zarobków w kraju. Tymczasem na Górnym Śląsku, gdzie wynagrodzenia tradycyjnie należą do najwyższych, płace w przemyśle pozostały na poziomie sprzed roku, a na Dolnym Śląsku wzrosły zaledwie o 0,1 proc. Mimo to osoby zatrudnione w tej gałęzi gospodarki wciąż mogą tu liczyć na najwyższe stawki po Mazowszu, które pozostaje na czele listy płac.
@RY1@i02/2016/144/i02.2016.144.00000010d.801(c).jpg@RY2@
Janusz K. Kowalski
A7
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu