Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Od dziesięciu lat bezrobotni tak łatwo nie znajdowali pracy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ZATRUDNIENIE Przez długi czas wykreślenie z rejestru w UP najczęściej nie oznaczało otrzymania etatu. W kwietniu statystyki wyraźnie się poprawiły

Z rejestru bezrobotnych wykreślono w kwietniu 251,4 tys. osób, spośród których 125,9 tys. w związku z podjęciem pracy. To oznacza, że zatrudnienie znalazło aż 50,1 proc. wszystkich wyrejestrowanych z pośredniaków. Tak dobrego wyniku nie było od 2006 r.

- Jest to odzwierciedlenie poprawy sytuacji na rynku pracy, jaką mamy od ponad dwóch lat - ocenia dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Jego zdaniem przedsiębiorcy tworzą nowe miejsca pracy, ponieważ perspektywy wzrostu gospodarczego są nadal pozytywne. Gospodarka będzie się nadal rozwijać w 3,5-proc. tempie. - Pomimo że już od dłuższego czasu zatrudnienie mocno rosło, pracodawcy tworzą nowe etaty, aby móc sprostać zamówieniom, jakie otrzymują, i ich spodziewanemu wzrostowi - twierdzi Wojciechowski.

Według GUS w kwietniu zatrudnienie w przedsiębiorstwach, gdzie pracuje ponad 9 osób, było o 2,8 proc. większe niż przed rokiem, a nowe zamówienia w przemyśle były aż o 29,5 proc. większe niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Dlatego mamy też wysyp ofert pracy, które widać już nawet na ulicznych ogłoszeniach, w internecie, w gazetach i w urzędach pracy. W kwietniu w pośredniakach było ich 141 tys. - o 27 proc. więcej niż przed rokiem.

Przedsiębiorcom coraz trudniej znaleźć kandydatów do pracy. - Dlatego coraz więcej zarejestrowanych bezrobotnych jest zatrudnianych i rośnie ich udział wśród wyrejestrowywanych osób bez zajęcia - podkreśla dr Wojciechowski. - Duży popyt na pracę wynika nie tylko z dobrej koniunktury gospodarczej, ale także ze zmian demograficznych - zauważa prof. Urszula Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego. Wyjaśnia, że nasze społeczeństwo się starzeje i coraz mniej młodych osób trafia na rynek pracy. Już od ćwierć wieku przychodzi u nas na świat prawie dwa razy mniej dzieci niż podczas ostatniego wyżu demograficznego w pierwszej połowie lat 80. XX w. W tej sytuacji do obsadzenia są zarówno nowe miejsca pracy, jak i te opuszczone przez osoby, które przeszły na emeryturę. A jest ich coraz więcej. W ubiegłym roku na emeryturę pobieraną z ZUS przeszło 224,4 tys. osób - o ponad 66 tys. więcej niż w roku poprzednim. Brak kandydatów do pracy to również efekt emigracji zarobkowej. Nadal część osób wyjeżdża za granicę, gdzie są znacznie wyższe płace i lepsze warunki życia.

Przedsiębiorcy coraz częściej zatrudniają nawet osoby bez kwalifikacji zawodowych. Dla wielu pracodawców przy ocenie liczy się przede wszystkim chęć do pracy (pisaliśmy o tym w poprzednią środę, w nr. 109 DGP). Dlatego łatwiej jest też osobom bez zajęcia, których edukacja skończyła się niedawno. Z danych resortu pracy wynika bowiem, że wśród bezrobotnych, którzy ukończyli naukę nie wcześniej niż przed rokiem, w kwietniu pracę podjęło 10,2 tys. - o 5,2 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Analitycy są zgodni, że zapotrzebowanie na pracę będzie nadal rosło. Dlatego w coraz większym stopniu trzeba będzie aktywizować długotrwale bezrobotnych. Z nimi są największe problemy, ponieważ duża ich część utraciła kwalifikacje zawodowe, a wielu z nich nie ma chęci do pracy. W końcu kwietnia długotrwale bezrobotnych było 848 tys.

@RY1@i02/2016/112/i02.2016.112.000000400.802.jpg@RY2@

Wykreśleni z rejestru bezrobotnych z powodu podjęcia pracy

Janusz K. Kowalski

 janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.