Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Pomysły na polską gospodarkę

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Tańsza, w porównaniu z Zachodem, siła robocza i imitowanie rozwiązań technologicznych oraz organizacyjnych z krajów rozwiniętych już nie wystarczają, by zapewnić stabilny rozwój. O tym, jak przestawić gospodarkę na nowe tory, dyskutowano podczas forum Zmieniamy Polski Przemysł, zorganizowanego przez grupę PTWP

Ekonomiści powtarzają od miesięcy: obecny model polskiej gospodarki ulega wyczerpaniu, trzeba postawić na innowacyjność i większą konkurencyjność. Diagnoza nie budzi większych zastrzeżeń, recepta wciąż jest przedmiotem burzliwych debat. Jedni proponują zwiększenie kwot przeznaczanych na innowacyjność, spierając się przy tym, czy motorem innowacyjności powinny być największe firmy, czy też raczej sektor MSP, inni wskazują na pozafinansowe bariery rozwoju.

- Uproszczeniem jest myślenie, że jak postawimy na innowacyjność, za kilka lat staniemy się krainą mlekiem i miodem płynącą. Od czasów ministra Wilczka biurokracja ma się dobrze i zamiast coraz lepiej, przedsiębiorcy mają się coraz gorzej. Przepisy zmieniają się trakcie realizacji przetargów i projektów biznesowych, czego fatalne skutki zawsze ponoszą firmy. Nie znikła nieufność urzędników do przedsiębiorców, często jest nawet większa niż przed laty. Naszą konkurencyjność hamują też wysokie koszty pozyskania pieniądza - mówił Zbigniew Jakubas, właściciel grupy kapitałowej Multico. Jego zdaniem obecny etap rozwoju potrwa jeszcze kilka lat - dysproporcje między płacami w Polsce i na Zachodzie są wciąż duże i ich wyrównywanie potrwa, a obecny model współpracy z Zachodem (także kopiowanie rozwiązań) wciąż jeszcze pomaga nadrobić dystans do najbardziej rozwiniętych krajów. - Na skróty uczymy się kooperować i współpracować z większymi od nas i bardziej zaawansowanymi technologicznie - mówił Jakubas.

Także prezes KGHM Herbert Wirth, zgadzając się, że rola czynników, które zapewniały wzrost polskiej gospodarce, będzie coraz mniejsza, wskazywał, że wciąż mamy potencjał. - Nie wyczerpaliśmy jeszcze wszystkich możliwości. Polski przemysł nie grzeszy konkurencyjnością - wskazywał prezes KGHM.

W odgórne zmiany modelu nie wierzy również Robert Gwiazdowski, przewodniczący rady Centrum im. Adama Smitha. - Dotychczasowy model rozwojowy polskiej gospodarki się nie wyczerpał, tylko został źle zdefiniowany. Gospodarka to organizm przypominający strukturę mrowiska, a nie mechanizm. Wydaje się nam, że gospodarką można sterować, zwiększając lub zmniejszając ciąg, jak robi pilot samolotu, co nie jest prawdą - stwierdził.

W dotychczasowych dyskusjach pojawiała się często nadzieja, że motorem polskiej innowacyjności, wzorem bardziej rozwiniętych krajów, może stać się przemysł obronny. Jego przedstawiciele nie mówią "nie", ale zwracają uwagę na ograniczenia. - Z branżą obronną związane są nadzieje poderwania rozwoju gospodarki, ma być bazą postępu i reindustrializacji. Ale z drugiej strony skupia ona w sobie najgorsze zmory przeszłości - brak innowacyjności, bardzo niski poziom eksportu - mówił Piotr Wojciechowski, prezes WB Group (która skądinąd większość swojej produkcji sprzedaje na zagranicznych rynkach). - Czy możliwe, by branża obronna była motorem wzrostu? Tak może być, o ile przełamiemy podstawową barierę, tj. podział na tych, którym ufamy - czyli przedsiębiorstwa państwowe - i na tych, którym nie ufamy - czyli firmy prywatne - dodawał Wojciechowski.

Oprócz makroekonomicznych rozważań zaprezentowanych podczas otwierającej imprezę sesji w kolejnych debatach zastanawiano się nad wyzwaniami stojącymi przed poszczególnymi branżami. Szczególne są przed energetyką - stabilne dostawy energii po jak najniższej cenie są wszak warunkiem niezbędnym rozwoju gospodarczego. - Należy realnie założyć, że zużycie energii będzie w Polsce wzrastało przy jednoczesnym dużym trudzie ponoszonym w celu poprawy efektywności energetycznej. Zważywszy również na bezpieczeństwo energetyczne, będziemy w najbliższych latach budować elektrownie w oparciu o główny nasz polski surowiec energetyczny - mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski. Dodał, że program atomowy będzie kontynuowany, ale wskazał też, że nie jest przesądzone, w jakim tempie będzie się to działo. - Nowe bloki energetyczne są dla Polaków cywilizacyjną koniecznością - podkreślił.

Tchórzewski uspokajał też inwestorów w sprawach bardziej bieżących. W najbliższym czasie nie zmienimy poziomu dywidend wypłacanych przez spółki energetyczne, będą one wypłacane na takim poziomie jak do tej pory. Musimy pogodzić dwa rozbieżne cele spółek energetycznych: wypłatę dywidend oraz inwestycje - powiedział.

@RY1@i02/2016/015/i02.2016.015.00000110b.802.jpg@RY2@

PAWEŁ PAWŁOWSKI/WNP.PL

Jak co roku organizator konferencji przyznał tytuły "Tego, który zmienia polski przemysł". Za swoją ubiegłoroczną działalność wyróżnienia otrzymały: PERN Przyjaźń, Polskie LNG i Polskie Sieci Elektroenergetyczne - za inwestycje podnoszące bezpieczeństwo energetyczne kraju, Skanska w Polsce - jako aktywny podmiot w najważniejszych projektach budowlanych, OT Logistics - polski operator w europejskiej logistyce, Asseco i Adam Góral - za ekspansję poprzez technologię, Grupa Górażdże - jako potentat, inwestor, pracodawca, Grupa Azoty - za inwestycje bez precedensu, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju - za sprawne wsparcie dla innowacyjnej gospodarki, Ursus za skuteczność w eksporcie, ekspansji i współpracy, Wielton za odważne akwizycje oraz start-upy w Polsce

Adam Sofuł

adam.soful@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.