Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Umocnienie złotego częściowo wyręcza RPP

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła na ubiegłotygodniowym posiedzeniu stóp procentowych. Główna stopa od marca 2015 r. wynosi 1,5 proc. Prezes NBP Adam Glapiński powtórzył, że nie widzi powodów, by RPP miała podnosić stopy do końca przyszłego roku. Rada zauważyła przyśpieszenie wzrostu gospodarczego w I kw. do 4 proc. "Wyprzedzające wskaźniki koniunktury oraz dane o produkcji i sprzedaży - mimo ich niewielkiego osłabienia w ostatnim okresie - sygnalizują utrzymanie się stabilnego wzrostu gospodarczego w II kwartale" - zaznaczyła w informacji po posiedzeniu. Glapiński spodziewa się, że w całym 2017 r. wzrost PKB przekroczy 4 proc. Prezes banku centralnego ocenia, że gdy ruszą projekty współfinansowane przez UE, nastąpi skokowe przyśpieszenie inwestycji. RPP podkreślała równocześnie, że inflacja konsumencka pozostaje na "umiarkowanym poziomie", a najważniejsza z punktu widzenia polityki pieniężnej inflacja bazowa, choć rośnie, to wciąż pozostaje niska. "Wciąż umiarkowana jest także dynamika jednostkowych kosztów pracy" - zaznaczyła RPP. Na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP Glapiński zwracał uwagę, że choć stopy nie są zmieniane, to podobny efekt ma obserwowane umocnienie złotego. Od początku roku nasza waluta zyskała wobec euro prawie 5 proc.

ale nie wszystkim. Rząd przyjął założenia makroekonomiczne do przyszłorocznego budżetu. Wzrost gospodarczy ma przyśpieszyć do 3,8 proc., z 3,6 proc. zakładanych na rok bieżący. Zwiększy się też inflacja. Średnio w tym roku ma wynieść 1,8 proc., a w przyszłym - 2,3 proc. Sytuacja na rynku pracy będzie się poprawiać, ale nie tak szybko, jak ostatnio. Wprawdzie stopa bezrobocia rejestrowanego spadnie niemal tak samo mocno, jak w tym roku (o 0,8 pkt proc., do 6,4 proc. na koniec 2018 r.), ale wzrost zatrudnienia spowolni z 3,2 proc. w tym do 0,8 proc. w przyszłym roku. Dynamika średniej płacy w gospodarce będzie podobna, jak w tym roku - przeciętne wynagrodzenie ma się zwiększyć o niespełna 5 proc.

Amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła projekt przepisów, które odwracają część reform sektora finansowego przyjętych w reakcji na wybuch kryzysu finansowego sprzed 10 lat. Likwidacja tzw. ustawy Dodda-Franka była jednym z głównych celów wskazywanych w kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Oceniał on, że pokryzysowe regulacje ograniczają możliwości rozwoju akcji kredytowej, a co za tym idzie - negatywnie wpływają na tempo wzrostu gospodarczego w USA. Wśród rozwiązań, które wprowadzono po wybuchu kryzysu, było wzmocnienie ochrony praw konsumentów usług finansowych czy zakaz spekulacji na rynkach finansowych dla banków, które finansują się, pozyskując środki od deponentów. Uchwała Izby Reprezentantów to pierwszy krok w procedurze legislacyjnej. W Senacie republikanie mają zbyt mało głosów, by przepchnąć przepisy w pierwotnej postaci. Ustawa będzie więc podlegać jeszcze daleko idącym modyfikacjom.

@RY1@i02/2017/112/i02.2017.112.00000160a.801(c).jpg@RY2@

Roczna zmiana wartości kredytów i PKB w USA

ŁW

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.