Wypchane kieszenie czy wypchnięte z kieszeni?
Wraz z dyskusją o skutkach wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych pojawił się tajemniczy efekt wypychania (ang. crowd-out). Co robi racjonalny człowiek, spodziewając się bardzo niskiej emerytury? Najbardziej racjonalną reakcją jest zwiększyć własne oszczędności. A co zrobi, gdy dowie się, że jego emerytura nie będzie taka niska? Najpierw się ucieszy, a potem… przestanie aż tyle oszczędzać. To zjawisko, nazywane efektem wypychania, łączy oczekiwania dotyczące majątku emerytalnego (sumy przyszłych świadczeń emerytalnych) z bieżącymi decyzjami dotyczącymi oszczędności dobrowolnych.
Skala zjawiska jest trudna do oszacowania z danych, o czym pisał już William Gale (Brookings Institution) w latach 90. Ludzie zapobiegliwi, w wysokim stopniu ceniący sobie komfort przyszłej konsumpcji, będą oszczędzać więcej niż ci, dla których liczy się raczej tu i teraz. Ale też ludzie zapobiegliwi będą mieli wyższe majątki emerytalne niż lekkoduchy. Z tego powodu miary efektu wypychania uzyskane z obserwacji zachowań obywateli będą najczęściej zaniżone. Jak go więc poprawnie zmierzyć?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.