Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Ukraina i Rosja tną stopy procentowe

16 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Na dwa tygodnie przed końcem roku jest już prawie pewne, że najsilniejszymi walutami na świecie w 2019 r. były: ukraińska hrywna i rosyjski rubel. Ta pierwsza, licząc od początku roku, zyskała do amerykańskiego dolara już ponad 15 proc., a ta druga ponad 10 proc.

Na pierwszy rzut oka to zaskakujące, że akurat te dwa kraje, które są ze sobą w stanie konfliktu i jednocześnie wcale nie są w zadowalającej sytuacji gospodarczej, odniosły taki sukces na rynkach finansowych. W każdym z tych przypadków zestaw przyczyn, które za tym stoją, jest nieco inny. W obydwu przypadkach jednak najważniejsza spośród tych przyczyn jest ta sama. To bardzo wysokie, jedne z najwyższych na świecie stopy procentowe, zwłaszcza w ujęciu realnym, czyli w porównaniu do bieżącej inflacji. Polityka monetarna Moskwy i Kijowa w całym 2019 r. była zaskakująco podobna. Zarówno rosyjski bank centralny, jak i ten ukraiński obniżały swoje stopy procentowe aż pięć razy. Obydwa banki ostatni raz zrobiły to kilka dni temu – Kijów w czwartek, a Moskwa w piątek. Na Ukrainie główną stopę obniżono z 15,5 proc. do 13,5 proc. Z kolei bank rosyjski zdecydował się na obniżkę z poziomu 6,5 proc. do 6,25 proc. Zwykle obniżanie stóp procentowych nie sprzyja umacnianiu się walut. W teorii, kiedy lokaty w danej walucie przynoszą mniej odsetek, wtedy atrakcyjność tej waluty w oczach inwestorów, a co za tym idzie – także jej wartość, raczej maleje, zamiast rosnąć.

Co więcej, obydwa banki zapowiadają też możliwość kontynuacji takiej polityki w 2020 r. A mimo to zarówno rubel, jak i hrywna nie przestają zyskiwać na wartości. W piątek za dolara na rynku ukraińskim pierwszy raz od stycznia 2016 r. płacono mniej niż 23,5 hrywny. Rok temu dolar kosztował tu prawie 28 hrywien. Z kolei w Rosji kurs dolara spadł poniżej 62,5 rubli pierwszy raz od lipca 2018 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.