Pamiętajmy, że raty kiedyś wzrosną
Tani kredyt zostanie z nami na dłużej, co może zachęcać do zadłużania się w bankach. Ale nie zawsze stopy procentowe będą tak niskie
Warunki do brania kredytów wydają się dziś idealne. Jeszcze przez dwa lata stopy procentowe mogą pozostać rekordowo niskie, co wynika z wypowiedzi zarówno prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, jak i niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej. Od publikacji najnowszej projekcji, którą wczoraj zaprezentował Narodowy Bank Polski, wiemy, co stoi za tymi oczekiwaniami.
Przed podwyżkami stóp procentowych ma powstrzymać członków RPP spowolnienie gospodarcze, któremu będą towarzyszyć stabilne ceny, ponieważ w sytuacji gdy ma spadać popyt, trudno oczekiwać, że ktoś będzie chciał podnieść cenę kredytu, który mógłby ten popyt stymulować. Tym bardziej że inflacja – a nią bank centralny powinien się przejmować w pierwszej kolejności – będzie pod kontrolą. Analitycy NBP uważają, że mimo widma wzrostu cen energii, które może postraszyć na przełomie tego i kolejnego roku, i bez względu na szybko rosnące ceny usług, inflacja będzie rosła mniej więcej do połowy przyszłego roku. Później powinna się stabilizować. Oczywiście przy założeniu, że w kolejnym roku nie powtórzy się historia z dwóch ostatnich lat, kiedy to susza windowała w górę ceny warzyw i owoców. Autorzy projekcji zakładają, że inflacja wzrośnie do 2,8 proc. w przyszłym roku, ale w kolejnym wyniesie już 2,6 proc. Czyli będzie niemal w celu NBP, który wynosi 2,5 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.