W obecnej formie OFE nie mają racji bytu
Autorzy zmian dotyczących otwartych funduszy emerytalnych liczą, że staną się one kolejnym wehikułem umożliwiającym oszczędności na starość. Krytycy przekonują, że skorzysta na tym głównie budżet. Debata „Co po OFE?” odbyła się w redakcji DGP
Dlaczego o otwartych funduszach emerytalnych (OFE) mówimy tylko w kontekście bieżących potrzeb budżetowych? Tak było za PO-PSL, tak jest i teraz, biorąc pod uwagę konstrukcję ustawy budżetowej na 2020 r.
andrzej rzońca: Między tym, co wydarzyło za czasów koalicji PO-PSL i co oceniałem negatywnie, a tym, co dziś jest planowane, istnieje co najmniej sześć różnic. Wtedy obligacje skarbowe zastąpiono zobowiązaniem co do wypłaty przyszłych emerytur – dług jawny, który podlega limitom konstytucyjnym i limitom ustawy o finansach publicznych, zastąpiono długiem niejawnym. Druga różnica: tamtą operację przeprowadzono, gdy wydawało się, że za chwilę w gospodarkę światową uderzy trzecia fala kryzysu. Teraz przeprowadza się ją po tłustych latach, kiedy nadzwyczajne dochody uzyskane przez budżet z tytułu szybkiego wzrostu gospodarczego zostały przejedzone. Trzecia różnica: teraz przejmowana ma być gotówka i akcje przedsiębiorstw i w tej części, w której aktywa OFE zostaną przejęte przez ZUS, będzie to miało duży wpływ na własność przedsiębiorstw. Fundusze posiadają akcje krajowych firm o wartości 114 mld zł, czyli o porównywalnej wartości do udziałów posiadanych w tej chwili przez Skarb Państwa. Czwartą różnicą jest wpływ na kapitał emerytalny. Przy tamtej operacji kapitał ten się nie zmienił. W przypadku tej, żeby przyszły emeryt zachował swój kapitał emerytalny, będzie musiał przekazać całość swoich aktywów do ZUS, bo w przeciwnym przypadku zostanie on obciążony 15-proc. podatkiem. Piąta różnica: wpływ na przyszły wzrost kapitału. Jeżeli poszerzymy zakres własności państwowej w gospodarce, to będzie miało to negatywny wpływ na jej wzrost. Tu mamy zaplanowaną operację, w wyniku której zakres własności państwowej w sektorze przedsiębiorstw się poszerzy. Wreszcie różnica szósta. W 2017 r. przewodniczący PO uznał tamtą operację za błąd i zaproponował, by każdy, kto wyrazi taką wolę, mógł zastąpić swoje subkonto obligacjami zamiennymi na akcje spółek Skarbu Państwa. Tymczasem obecna władza z tamtej operacji wyciągnęła zupełnie przeciwny wniosek: że trzeba OFE dorżnąć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.