Skutki mogą być poważne. Ale nie pojawią się szybko
T rybunał Sprawiedliwości UE odpowiedział na pytania w sprawie Dziubakowie kontra Raiffeisen, ale nie rozstrzygnął spraw wszystkich frankowiczów. O konkretnych skutkach finansowych dla banków i dla ich klientów trudno więc w tej chwili mówić. Prezesi banków do tej pory konsekwentnie powtarzali, że nie da się wiarygodnie ocenić ryzyka prawnego dla ich portfeli kredytowych. I wczorajsze orzeczenie tego raczej nie zmienia. Potrzeba będzie sporej liczby prawomocnych rozstrzygnięć, żeby banki mogły to ryzyko wycenić. A więc i wyliczyć, jakie rezerwy trzeba będzie zawiązywać.
To oznacza jedno: w najbliższym czasie nie będzie jednego dużego ciosu w wyniki finansowe sektora.
Straty, jeśli będą się pojawiać, będą rozłożone w czasie (niektórzy finansiści szacowali, że przy dotychczasowej wydolności wymiaru sprawiedliwości w grę wchodziłyby dziesiątki lat). To zaś powoduje, że skutki także nie będą tak mocne, jak można by oczekiwać w skrajnym scenariuszu. Wszystko będzie jednak zależało od tego, jak wielu klientów zdecyduje się pójść przeciwko bankom do sądów (na razie – jak wynika z informacji Związku Banków Polskich – zrobiło to ok. 2 proc. spłacających hipoteki w walutach). Zastanawiając się nad konsekwencjami, dobrze jest pamiętać, że gdy mówimy o sektorze bankowym, to nie mamy do czynienia tylko z dwiema stronami: kredytobiorcami i samymi bankami. Tych stron jest więcej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.