Wydadzą więcej, ale bez deficytu
W Berlinie rozpoczęły się dyskusje nad przyszłorocznym budżetem. Nie brak opinii, że gdyby rząd zwiększył wydatki i pozwolił na wzrost długu, skorzystałaby nie tylko niemiecka gospodarka
Stawką jest nie tylko to, czy rząd Angeli Merkel podtrzyma zasadę zrównoważonego budżetu na kolejny rok, ale to, czy wydatki budżetowe mogą pomóc nieco największej europejskiej gospodarce, która w drugim kwartale 2019 r. zanotowała spadek produktu krajowego brutto, a przy okazji przeciwdziałać ryzyku recesji w całej strefie euro. Wciąż nie jest jasne, jakie podejście będzie obowiązywało. Pojawia się jednak coraz więcej sygnałów, że Berlin jest w stanie przystać na nieco mniejszą dyscyplinę.
W poniedziałek agencja Reuters podała, że w planach jest stworzenie funkcjonującego poza budżetem wehikułu, który mógłby samodzielnie pozyskiwać finansowanie z rynku i wydawać te pieniądze na inwestycje. Nie obciążałoby to budżetu państwa, więc nie byłoby problemu z wprowadzonymi po wybuchu kryzysu finansowego przepisami nakazującymi dyscyplinę w kasie państwa. Ale pozwoliłoby na większą elastyczność, a równocześnie byłoby zgodne z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.