NBP interweniuje. Ale czy na pewno po to, by osłabić złotego?
Ż a rt, głupota, podważanie własnej wiarygodności – takimi komentarzami niektórzy analitycy kwitowali ubiegłotygodniową interwencję Narodowego Banku Polskiego na rynku walutowym. I pewnie mieli trochę racji.
Bezpośrednie interwencje banków centralnych polegają na tym, że – zależnie od oczekiwanego skutku – sprzedają one lub kupują waluty na rynku. W tym przypadku NBP zapewne kupował waluty obce, przez co ich kurs wobec złotego wyraźnie wzrósł. Jeśli celem tej operacji miało być osłabienie złotego, by poprawić wyniki eksporterów, to jest ona co najmniej niezrozumiała.
Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.