To, że za polisę dużo się płaci, nie zawsze znaczy, że jest dobra
Przed przystąpieniem do ubezpieczenia należy uważnie się zapoznać z jego ogólnymi warunkami. Ubezpieczyciel może stosować wyłączenia odpowiedzialności nawet w wariancie "od wszystkich ryzyk"
Wysoka składka nie musi oznaczać wysokiego odszkodowania. Wielu przedsiębiorców sądzi, że ubezpieczając majątek swojej firmy "od wszystkich ryzyk", uchroni się od każdej szkody. Ubezpieczyciele nie odpowiadają jednak za wszelkie możliwe sploty okoliczności, a jedynie za wydarzenia precyzyjnie określone w polisie i ogólnych warunkach ubezpieczenia.
Najważniejszym dokumentem dla ubezpieczonego jest polisa potwierdzająca zawarcie umowy z towarzystwem ubezpieczeń. Faktyczny zakres ochrony wynika jednak z postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia (o.w.u.), które w wielu okolicznościach wyłączają odpowiedzialność ubezpieczycieli. W praktyce więc ubezpieczenie np. od kradzieży nie musi przekładać się na odszkodowanie za każdym razem, gdy w firmie coś zginie.
Przedsiębiorcy często zawierają jednak umowy bez wcześniejszego zapoznania się z o.w.u., jedynie na podstawie broszur informacyjnych lub wyjaśnień agenta. W razie odmowy wypłaty odszkodowania tłumaczą zaś, że nie zostali poinformowani o wszystkich wyłączeniach odpowiedzialności towarzystwa. Taki argument nie przekona jednak sądu.
W obrocie między przedsiębiorcami niedoręczenie ubezpieczającemu o.w.u. przed zawarciem umowy nie wyłącza możliwości ich stosowania. Zgodnie z art. 384 par. 2 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.), jeżeli posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte (a tak jest w branży ubezpieczeniowej), wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści, a więc np. ściągnąć dokument ze strony internetowej. Zakup polisy należy więc poprzedzić dokładnym zapoznaniem się z propozycją towarzystwa ubezpieczeń. [ramka 1]
Mienie przedsiębiorstwa, czyli co
Ubezpieczyciele przewidują objęcie polisą nie tylko własności ubezpieczonego, lecz także przedmiotów znajdujących się w jego posiadaniu na podstawie innego tytułu prawnego, np. maszyny w leasingu czy wynajętego lokalu, który przedsiębiorca sam wyremontował. Jeśli jednak w trakcie swojej działalności przedsiębiorca korzysta np. z laptopa nieformalnie użyczonego mu przez znajomego, robi to na własny rachunek.
Przy określaniu przedmiotu ubezpieczenia szczególnie istotne są definicje poszczególnych składników majątku zawarte w o.w.u. Przykładowo w praktyce interpretacja pojęcia budynku stosowana przez ubezpieczyciela może odbiegać od potocznej. Każdy ubezpieczyciel przewiduje ponadto katalog szczególnych przedmiotów, za które nie ponosi odpowiedzialności (np. karty płatnicze czy dokumentacja przedsiębiorstwa, której odtworzenie może być bardzo kosztowne).
Towarzystwa ubezpieczeń oferują objęcie ubezpieczeniem zarówno całego budynku, jak i pojedynczego lokalu, np. sklepu w podcieniach kamienicy czy pawilonu w centrum handlowym. W przypadku wykupienia polisy jedynie dla kilku pomieszczeń warto jednak się dowiedzieć, czy i w jaki sposób ubezpieczona jest cała nieruchomość, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi współwłasność poszczególnych jej części. Ubezpieczenie lokalu może bowiem nie obejmować szkód powstałych np. w wyniku zalania, jeśli woda dostała się do siedziby przedsiębiorstwa przez nieszczelny dach całego budynku.
Definicja budynku, w zależności od towarzystwa ubezpieczeń, oprócz ścian wraz z wbudowanymi instalacjami może obejmować także drzwi wraz z zamkami, szyby w oknach, dodatkowe instalacje klimatyzacyjne czy wentylacyjne, a także urządzenia alarmowe. Najczęściej ubezpieczenie budynku rozciąga się na zainstalowane na stałe elementy wykończeniowe, rzadko jednak pokrywa szkody wynikłe ze stłuczenia szyb w oknach czy drzwiach lokalu, należy ubezpieczyć je zatem osobno.
Ochroną ubezpieczeniową można także objąć takie budowle, jak ogrodzenia, wiaty, garaże, chodniki, zewnętrzne oświetlenie nieruchomości, billboardy, maszty antenowe, liczniki mediów itp. Niekiedy ubezpieczyciele dopuszczają także wykupienie ubezpieczenia dla obiektów małej architektury, czyli elementów wyposażenia otoczenia budynku, takich jak lampy, murki czy altanki. W takiej sytuacji warto jednak doprecyzować, co jest budowlą, a co obiektem małej architektury, zwłaszcza jeśli obie kategorie mienia ubezpieczone są na różne sumy.
Nie tylko nieruchomości
Gdy przedsiębiorca przy prowadzeniu działalności gospodarczej korzysta z lokalu niestanowiącego jego własności, ubezpieczenie może obejmować także nakłady adaptacyjne (zwane też inwestycyjnymi), czyli wydatki na dostosowanie lokalu do rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej, takie jak koszty remontów czy wykończenia wnętrz. W tym kontekście istotne jest zachowanie faktur za wykonane usługi i kupione produkty, które zgodnie z o.w.u. mogą być wymagane dla obliczenia wysokości odszkodowania.
Ubezpieczyć można także gotówkę, środki obrotowe (m.in. towary, surowce) oraz środki trwałe (maszyny, urządzenia oraz inne wyposażenie sklepów, biur lub magazynów). Tutaj jednak spod odpowiedzialności ubezpieczyciela wyłączone są często niskocenne składniki majątku, czyli przedmioty o wartości nieprzekraczającej 1500-3500 zł, oraz sprzęt elektroniczny, zwłaszcza przenośny, na który zazwyczaj należy wykupić polisę na innych zasadach.
Polisę można także rozszerzyć na znajdujące się w placówce firmy w momencie włamania lub pożaru rzeczy stanowiące własność pracowników bądź klientów przedsiębiorcy, o ile zostały przyjęte w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Aby dane składniki majątku mogły być objęte odpowiedzialnością ubezpieczyciela, muszą być jednak spełnione pewne warunki. Ubezpieczyciele zazwyczaj nakładają na przedsiębiorców obowiązki związane z utrzymaniem przedmiotu ubezpieczenia w odpowiednim stanie technicznym oraz dochowaniem pewnych wymogów bezpieczeństwa. Towarzystwa wymagają np., by drzwi do lokalu wyposażone były w co najmniej dwa zamki wielozapadkowe, okna w kraty, a gotówka trzymana była w sejfie. Przedsiębiorca musi także pamiętać o regularnych i potwierdzonych w formie pisemnej przeglądach poszczególnych instalacji, np. przewodów spalinowych czy wentylacyjnych. [ramka 2]
Towary nie wszędzie chronione
Przy wystawianiu polisy przedsiębiorca określa miejsce ubezpieczenia, czyli lokalizację, w której musi znajdować się objęty umową majątek, aby podlegał ochronie ubezpieczeniowej. Za szkody powstałe w innym miejscu towarzystwo ubezpieczeń nie odpowie. Jeśli więc przedsiębiorca odda do serwisu zepsutą drukarkę, skąd następnie zostanie ona skradziona, ubezpieczyciel nie zwróci jej wartości.
Od tej reguły istnieją jednak pewne wyjątki. W większości przypadków mienie osobiste pracowników objęte jest ubezpieczeniem w każdym miejscu pracy wykonywanej na polecenie ubezpieczonego. Polisa często obejmuje także mienie, które z powodu bezpośrednio zagrażającej szkody lub już zaistniałego zdarzenia ubezpieczeniowego zostało usunięte z miejsca ubezpieczenia, czyli np. towary przeniesione z magazynu położonego na terenie zagrożonym powodzią. W takiej sytuacji ubezpieczyciel może jednak uzależnić udzielenie ochrony od przekazania informacji o nowej lokalizacji rzeczy w określonym terminie.
Za dopłatą do umowy ubezpieczenia można wprowadzić klauzule dodatkowe, czyli postanowienia rozszerzające odpowiedzialność ubezpieczyciela, pozwalające np. na automatyczne objęcie ochroną ubezpieczeniową nowych placówek firmy czy też zabezpieczenie mienia w transporcie krajowym lub międzynarodowym.
Również pewne kategorie ubezpieczeń, np. ubezpieczenie przenośnego sprzętu elektronicznego, zazwyczaj zakładają objęcie przedmiotu ubezpieczenia odpowiedzialnością towarzystwa poza miejscem ubezpieczenia. Od posiadacza laptopa oczekuje się jednak wówczas sprawowania należytego nadzoru nad sprzętem, np. niepozostawiania go w samochodzie.
Nawet jeśli w momencie wypadku losowego ubezpieczony majątek znajdował się w miejscu wskazanym w polisie, nie oznacza to automatycznej odpowiedzialności towarzystwa za szkodę. Ubezpieczyciele często bowiem wymagają, aby ubezpieczony majątek nie tylko znajdował się w konkretnej lokalizacji, lecz także przechowywany był w określonych warunkach.
Spod ochrony ubezpieczeniowej często wyłączone są szkody powstałe w mieniu znajdującym się na zewnątrz budynków, np. w wyniku deszczu padającego w trakcie rozładunku towarów. Podobnie traktowane są uszkodzenia w produktach przechowywanych poniżej linii gruntu, najczęściej w piwnicach, lub na paletach niższych niż np. 10 cm, a także inne uszkodzenia wynikające z niewłaściwego składowania.
Wartość zawsze problematyczna
Kluczowym dla przedsiębiorcy elementem umowy, od którego zależy zarówno wysokość składki, jak i ewentualnego późniejszego odszkodowania, jest suma ubezpieczenia, którą ustala się najczęściej odrębnie dla każdego rodzaju mienia i poszczególnych ryzyk. Dokumenty dostarczane przez ubezpieczyciela zazwyczaj zawierają tylko ogólne wskazówki w zakresie oceny wartości ubezpieczanego majątku. Określenie sumy ubezpieczenia na podstawie wyceny majątku dokonanej przez rzeczoznawcę majątkowego jest rzadkością. Najczęściej jedyne, na co może liczyć przedsiębiorca, to kilka rad od agenta ubezpieczeniowego.
Suma ubezpieczenia związana jest z przyjętym w polisie sposobem obliczania wartości mienia w razie wystąpienia szkody. Wskazane jest określenie górnej granicy odpowiedzialności ubezpieczyciela z zastosowaniem mechanizmów, według których oszacowana zostanie wysokość ewentualnego odszkodowania.
Najkorzystniejsza w razie powstania szkody jest zazwyczaj wartość odtworzeniowa, odpowiadająca kosztom przywrócenia mienia do stanu nowego (nieulepszonego). W przypadku budynków wartość odtworzeniowa najczęściej obejmuje koszt odbudowy lub remontu z zachowaniem dotychczasowych wymiarów, konstrukcji, rodzaju zastosowanych materiałów i sposobu wykończenia, przy uwzględnieniu cen usług i materiałów stosowanych na danym terenie. W przypadku ruchomości, np. maszyn, koszt naprawy lub cena nabycia rzeczy tego samego rodzaju, typu, modelu i o tych samych lub zbliżonych parametrach wraz z kosztami transportu i montażu.
O ile obliczenie wartości odtworzeniowej urządzeń czy wyposażenia w dalszym ciągu dostępnych na rynku nie powinno nastręczać ubezpieczającemu problemów, o tyle w przypadku nieruchomości konieczne może okazać się powołanie rzeczoznawcy majątkowego. Jeśli jednak przedsiębiorca nie chce ponosić dodatkowych kosztów, to może skorzystać z publikowanego przez wojewodę wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, który w zależności od województwa i miasta wynosi obecnie od 2800 zł (woj. świętokrzyskie) do 5370 zł (Poznań). Aby otrzymać szacunkową wartość odtworzeniową budynku, kwotę właściwą dla miejsca położenia należy pomnożyć przez jego powierzchnię.
Większość ubezpieczycieli zastrzega jednak, że wypłata odszkodowania według tego rodzaju wartości jest możliwa tylko wtedy, gdy zużycie techniczne mienia nie przekracza 40-50 proc. W pozostałych przypadkach kwota odszkodowania zostanie wypłacona z uwzględnieniem wartości rzeczywistej (odtworzeniowej pomniejszonej o zużycie techniczne). Wybranie wariantu ubezpieczenia według wartości odtworzeniowej będzie więc w takiej sytuacji nieopłacalne. [ramka 3]
Nieco bardziej czytelna dla przedsiębiorcy może być oferta ubezpieczycieli, którzy obliczają amortyzację w latach, a nie według stopnia życia. W takiej sytuacji wyliczenie sumy ubezpieczenia z uwzględnieniem wartości odtworzeniowej będzie dopuszczalne dla budynków nie starszych niż np. 30 lat i maszyn, dla których okres użytkowania nie przekracza 5 lat od daty produkcji.
Oprócz wartości rzeczywistej i odtworzeniowej ubezpieczyciele posługują się także pojęciem wartości księgowej (ewidencyjnej), która zgodnie z ustawą z 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 330) odpowiada wartości początkowej mienia z uwzględnieniem kolejnych przeszacowań. Jest to dość popularny sposób obliczania wartości środków trwałych, który nie jest jednak korzystny w przypadku majątku o dużym stopniu zużycia. W takiej sytuacji, podobnie jak w przypadku wyceny według wartości odtworzeniowej, towarzystwo zgodnie z o.w.u. może zdecydować, że wypłata odszkodowania nastąpi na podstawie wartości rzeczywistej.
Niektórzy ubezpieczyciele dopuszczają także, w szczególności w działalności jubilerskiej, posiłkowanie się wartością rynkową, odpowiadającą cenie zakupu lub sprzedaży na rynku danego składnika majątku (np. złota, papierów wartościowych czy nieruchomości). Jest to jednak rozwiązanie mało popularne.
Na rynku dostępnych jest wiele ofert, które pozwalają ubezpieczającemu na samodzielne wskazanie rodzaju wartości dla konkretnej grupy mienia. Wartość niektórych elementów majątku jest jednak obliczana w zbliżony sposób niezależnie od ubezpieczyciela. Przykładowo suma ubezpieczenia dla środków obrotowych zazwyczaj ma być równa wartości kosztów ich zakupu lub wytworzenia (najwyższych zakładanych). Nakłady inwestycyjne zaś to wartość odpowiadająca wydatkom poniesionym na remonty i wykończenie wnętrz.
Sumy stałe i zmienne
Przy ubezpieczaniu mienia na sumy stałe w interesie właściciela firmy leży wycena majątku jak najbliższa jego rzeczywistej wartości, w szczególności przy ubezpieczaniu nieruchomości. W przypadku podania zawyżonej sumy ubezpieczenia przedsiębiorca straci na zbyt wysokich składkach, które nigdy nie zwrócą mu się w formie odszkodowania - zasadą jest bowiem wypłata odszkodowania do wysokości faktycznie poniesionej szkody. W razie zaniżenia wartości majątku powstanie zaś niedoubezpieczenie, które przełożyć się może na zbyt niskie odszkodowanie.
Gdy suma ubezpieczenia, czyli górna granica odpowiedzialności ubezpieczyciela, jest niższa niż faktyczna wartość mienia, maksymalne odszkodowanie uzyskane od towarzystwa w przypadku szkody całkowitej, np. przy pożarze całej nieruchomości, nie pokryje kosztu wszystkich zniszczeń. W razie szkody o mniejszej wartości większość ubezpieczycieli zastosuje zaś przewidzianą w o.w.u. zasadę proporcji, pozwalającą na zmniejszenie odszkodowania zarówno wynikającego z samych zniszczeń, jak i z innych poniesionych wydatków proporcjonalnie do wielkości niedoubezpieczenia. [przykład]
Większość ubezpieczycieli przewiduje jednak wyłączenie zasady proporcji przy małych szkodach, nieprzekraczających 10 lub 20 proc. sumy ubezpieczenia. Zasada proporcji nie znajduje także zastosowania w przypadku ubezpieczenia na pierwsze ryzyko, stosowanego niekiedy przy ubezpieczaniu ruchomości. System ten polega na ustaleniu sumy ubezpieczenia w oparciu o szacunkową maksymalną wysokość szkody, jaka może powstać wskutek jednego zdarzenia ubezpieczeniowego, niezależnie od wartości konkretnej rzeczy bądź całej kategorii mienia, np. maszyn czy środków obrotowych. Ten rodzaj ubezpieczenia opiera się na założeniu, że dane zdarzenie może wywołać jedynie szkodę określonej wielkości, np. w trakcie jednego włamania, przed przyjazdem ochrony, złodzieje będą w stanie wynieść jedynie towar o wartości 40 tys. zł, choćby cały towar w magazynie wart był 200 tys. zł.
Możliwość wyboru systemu ubezpieczenia na pierwsze ryzyko często jest jednak ograniczona do pewnych kategorii ruchomości, np. mienia prywatnego pracowników czy gotówki. W pozostałym zakresie ubezpieczający najczęściej musi skorzystać z ubezpieczenia na sumy stałe, które nie zawsze jest opłacalne, np. w razie dużych wahań wartości ubezpieczanych środków obrotowych.
Składka na ubezpieczenie środków obrotowych w systemie na sumy stałe jest zazwyczaj wyliczana według najwyższej możliwej wartości np. towarów zgromadzonych w magazynie. Jeśli więc przez większość czasu przedsiębiorca ma na stanie mniej produktów, niż jest to możliwe, to przepłaca składkę. Ubezpieczenie na sumy zmienne, choć droższe, pozwala na rozliczenie składki po upływie okresu ubezpieczenia na podstawie raportów o faktycznej wielkości i wartości ubezpieczonego mienia.
Wybór zakresu
Bazowym ubezpieczeniem majątku firmy jest ubezpieczenie od pożaru i innych zdarzeń losowych, którymi mogą być m.in.: uderzenie pioruna, wybuch, deszcz nawalny, dym i sadza, fala uderzeniowa, grad, huragan, lawina, osunięcie się ziemi, zalanie, powódź, zaleganie śniegu lub lodu, pękanie mrozowe (rur), upadek drzewa.
W zależności od ubezpieczyciela w wariancie podstawowym znajdzie się od kilku do kilkunastu ryzyk. W większości przypadków ochrona podstawowa jest jednak skromna, a ubezpieczenie się od zdarzeń stosunkowo częstych, a jednocześnie wywołujących szkody na dużą skalę, jak np. powódź, niemal zawsze wymaga wykupienia polisy w wariancie rozszerzonym. Swobodne komponowanie zakresów ochrony, np. rezygnacja z ubezpieczenia od następstw wybuchu w wariancie bazowym na rzecz dymu i sadzy z zakresu rozszerzonego, nie jest bowiem dopuszczalne.
Przy wyborze ryzyk należy się przede wszystkim zastanowić, co może być faktyczną przyczyną zniszczeń. W przypadku pożaru niekiedy okazuje się np., że dym i akcja ratownicza wywołały więcej szkód niż sam ogień. W takiej sytuacji odszkodowanie z ubezpieczenia w wariancie podstawowym może nie pokryć wszystkich zniszczeń. Podobnie gdy w trakcie burzy zniszczony zostanie komputer lub zapisane na nim dane. Źródłem szkody nie będzie jednak uderzenie pioruna, ale przepięcie, które jest oddzielnym ryzykiem.
Ubezpieczenie od pożaru najczęściej ma charakter ryzyka obowiązkowego, które da się uzupełnić o ubezpieczenia od innych ryzyk, np. od kradzieży z włamaniem i rozboju, wandalizmu (w tym graffiti), stłuczenia szyb, a także o ubezpieczenie sprzętu elektronicznego od ryzyka utraty lub uszkodzenia. W praktyce oznacza to, że jeśli przedsiębiorca chce się ubezpieczyć tylko od kradzieży lub od stłuczenia szyb, zazwyczaj będzie musiał wykupić także pakiet bazowy (podstawowy lub rozszerzony).
Coraz częściej pojawiają się jednak oferty pozwalające na elastyczne kształtowanie zakresu ochrony i wybór pakietów ubezpieczeń niezależnie od posiadania innych. Ubezpieczający chętnie korzystają również z popularnych klauzul dodatkowych, z których mogą swobodnie wybrać te faktycznie potrzebne i nabywać je pojedynczo. Klauzulami wolno rozszerzać odpowiedzialność towarzystwa o szkody powstałe w wyniku przepięcia, wskutek rozmrożenia towarów, poza miejscem ubezpieczenia itd.
Podobnie jak przy przedmiocie ubezpieczenia kluczowe dla określenia zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela są definicje poszczególnych ryzyk, szczególnie w kontekście najczęstszych szkód. Towarzystwa ubezpieczeń nie są bowiem związane potocznym czy naukowym rozumieniem pewnych pojęć i mogą konstruować definicje według własnego uznania.
Przykładowo huragan, w zależności od wystawcy polisy, może wiać z prędkością 17,5 lub 24,5 m/s. Upadek drzewa, choć w praktyce bywa spowodowany nawałnicą, robotami budowlanymi czy podmywającą drzewo rzeczką, w niektórych umowach ograniczany jest do szkód niewynikających z działalności człowieka. [ramka 4]
Przed zawarciem umowy warto się więc upewnić, że zakres ochrony ubezpieczeniowej jest zgodny z oczekiwaniami. Ubezpieczenie od śniegu i lodu obejmie np. szkody powstałe wskutek zalegania śniegu na dachu budynku, jeśli jednak śnieg leżący na posesji stopnieje i zaleje magazyn, to do pokrycia szkód potrzebne będzie ubezpieczenie od powodzi.
Problematyczne może okazać się także standardowe ubezpieczenie od kradzieży z włamaniem, obejmujące przypadki zaboru mienia z budynku lub lokalu, a niekiedy także środka transportu, do którego sprawca dostał się po usunięciu przy użyciu siły i narzędzi istniejących zabezpieczeń lub po ich otwarciu skradzionym lub podrobionym kluczem lub ukrył się w nim przed zamknięciem, pod warunkiem że pozostawił ślady stanowiące dowód ukrycia się. Jeśli więc kradzież została dokonana w godzinach pracy przez klienta bądź jednego z pracowników korzystającego z nieuwagi przełożonego, to ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania.
Z zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela często, nawet przy polisach od wszystkich ryzyk, wyłączone są także pewne rodzaje szkód, np. powstałe wskutek zagrzybienia, zapleśnienia czy przemarzania ścian, spowodowane podnoszeniem się wód gruntowych czy szkody górnicze. Ich szczegółowy katalog zawsze znajdzie się w o.w.u.
Najtańszy nie znaczy najlepszy
Wysokość składki zależy od różnych czynników, ich waga uwzględniana jest przez każde towarzystwo według swojego uznania. Przy ocenie ryzyka ubezpieczeniowego pod uwagę brane są m.in.: branża, w której działa przedsiębiorca, wysokość obrotu, wielkość firmy i liczba zatrudnianych pracowników, okres działania na rynku, dotychczasowa szkodowość. Wyższa składka ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rabunku wyliczona zostanie np. dla stacji benzynowej czy sklepu monopolowego niż dla zakładu fryzjerskiego. Również posiadanie drogiego specjalistycznego sprzętu może zdecydować o konieczności zapłaty wyższej kwoty.
Na wysokość opłaty dla ubezpieczyciela mają także wpływ elementy związane z konstrukcją samej umowy: przedmiot i suma ubezpieczenia, przyjęte wartości obliczania odszkodowania, zakres ubezpieczenia, liczba klauzul dodatkowych.
O jakości ubezpieczenia nie decyduje jednak wysokość składki, lecz dopasowanie ochrony ubezpieczeniowej do potrzeb ubezpieczanego. Wiele zależy tutaj od samego przedsiębiorcy, który zna specyfikę swojej działalności najlepiej i przy wsparciu agenta ubezpieczeniowego powinien zadbać o skonfigurowanie ubezpieczenia zapewniającego adekwatną ochronę ubezpieczeniową. W praktyce skorzystanie z gotowego pakietu może bowiem być najszybszym, ale niekoniecznie najlepszym rozwiązaniem.
Wysokość składki niewątpliwie wpływa na wybór oferty, jednak nie powinien być to czynnik dominujący. W wielu przypadkach warto zdecydować się na droższy wariant ubezpieczenia, np. według wartości odtworzeniowej, gdyż w szerszej perspektywie może się to okazać opłacalne.
Warto również porównać oferty kilku ubezpieczycieli, w praktyce bardzo częste są bowiem duże rozbieżności w sposobie szacowania ryzyka. Inne są również zasady naliczania zniżek - dla jednego przedsiębiorcy istotniejsze będą stosowane zabezpieczenia (np. alarm, monitoring), dla innego mała szkodowość.
Większość towarzystw przyzna również zniżkę w przypadku wykupienia kompleksowego ubezpieczenia. Należy jednak pamiętać, że przedsiębiorca nie jest zobligowany do zakupu ubezpieczenia w jednym towarzystwie. Korzystnym rozwiązaniem może się okazać ubezpieczanie poszczególnych składników mienia u różnych ubezpieczycieli.
Ramka 1. Najważniejsze elementy umowy
● przedmiot,
● miejsce,
● suma (stała, zmienna, pierwsze ryzyko),
● sposób obliczania wartości mienia,
● zakres (rodzaje ryzyk),
● wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela (ze względu na przedmiot oraz zakres),
● klauzule dodatkowe.
Ramka 2. Sposób eksploatacji i konserwacji obiektu
Ubezpieczyciel często ogólnie wskazuje, jakich działań oczekuje od ubezpieczonego, wymagając np. utrzymania rynien dachowych w dobrym stanie technicznym. O.w.u. mogą również odwoływać się do zaleceń producenta urządzeń czy wyposażenia, a także do przepisów prawa, np. z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Ubezpieczony musi w takiej sytuacji postępować w zgodzie m.in. z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2010 r. nr 109, poz. 719), choć o.w.u. nie wspominają o tym akcie. Niedopełnienie wskazanych w rozporządzeniu obowiązków związanych np. z corocznym usuwaniem zanieczyszczeń z przewodów wentylacyjnych w przyszłości może być podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania.
Ramka 3. Konsekwencje niewłaściwej oceny stopnia zużycia
Stopień zużycia budynku zależy od wielu czynników, m.in. upływu czasu, trwałości zastosowanych materiałów, jakości wykonania, przeznaczenia i sposobu użytkowania budynku, przeprowadzanych remontów. Jeśli przedsiębiorca wykupuje polisę dla 30-letniego warsztatu o drewnianym stropie, który był wprawdzie na bieżąco konserwowany, ale nigdy nie przeszedł generalnego remontu, wybór wariantu z ubezpieczeniem na wartość odtworzeniową może być ryzykowny. W momencie powstania szkody ubezpieczyciel uważnie przyjrzy się bowiem stopniowi zużycia i jeśli dojdzie do wniosku, że przekracza on wskazany w o.w.u. pułap (np. 50 proc.), to wypłata ubezpieczenia nastąpi z uwzglednieniem wartości rzeczywistej, a nie odtworzeniowej. Szkoda, której naprawienie kosztowałoby np. 20 tys. zł, zostanie więc pomniejszona o stopień zużycia budynku (np. 60 proc. - wtedy zamiast 20 tys. przedsiębiorca dostanie zaledwie 8 tys. mimo opłacania wyższej składki).
PRZYKŁAD
Na czym polega zasada proporcji
Jeśli przedsiębiorca ubezpiecza lokal o wartości 400 tys. zł na kwotę 300 tys. zł (suma ubezpieczenia), to powstaje niedoubezpieczenie o wartości 100 tys. zł. Przy szkodzie całkowitej właściciel firmy nie ma więc szans na wyższe odszkodowanie niż zadeklarowana przez niego suma ubezpieczenia (300 tys. zł) - resztę zniszczeń będzie musiał pokryć z własnych środków.
W razie zastosowania przez ubezpieczyciela zasady proporcji zmniejszeniu ulegnie również kwota do wypłaty w przypadku szkody częściowej, np. uszkodzenia fragmentu budynku, którego odbudowa kosztowałaby 100 tys. zł. Przedsiębiorca otrzyma odszkodowanie zmniejszone w takiej proporcji, w jakiej w dniu powstania szkody podana suma ubezpieczenia pozostaje do faktycznej wartości tego mienia. Odszkodowanie za zniszczoną część nieruchomości nie przekroczy więc tutaj 75 tys. zł. W takiej samej proporcji zmniejszona może zostać wypłata z tytułu innych kosztów, np. poniesionych na ratowanie mienia czy związanych z uprzątnięciem pozostałości po szkodzie.
Ramka 4. Wolno stosować własne definicje zdarzeń
Definicje stosowane w ogólnych warunkach ubezpieczenia mogą odbiegać od potocznego rozumienia poszczególnych pojęć. Ubezpieczyciele starają się jednak, by były one precyzyjne, np. przez odwołanie do pewnych obiektywnych kryteriów. Przykładowo deszcz nawalny (ryzyko ubezpieczeniowe) może być określony jako opady deszczu o współczynniku wydajności co najmniej 4 według skali stosowanej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Po powstaniu szkody ubezpieczyciel w pierwszej kolejności sprawdzi więc wskaźnik intensywności deszczu uzyskany w stacji pomiarowej w miejscu szkody. Jeśli będzie niższy niż przewidziany w o.w.u., to odmówi wypłaty, przedsiębiorca zaś nie będzie się mógł skutecznie powołać na inne dowody potwierdzające silny opad.
Katarzyna Araczewska
Podstawa prawna
Art. 805-828 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Ustawa z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 950).
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/238/i02.2013.238.215000400.803.jpg@RY2@
Cezary Orłowski główny specjalista w wydziale prawnym Biura Rzecznika Ubezpieczonych
Wiele skarg kierowanych do rzecznika ubezpieczonych przez przedsiębiorców związanych jest z nieprawidłową konstrukcją umowy. Przedsiębiorcy nie zawsze są bowiem świadomi, że sami powinni dopasować kształt ubezpieczenia do charakteru prowadzonej działalności poprzez właściwy dobór zakresu udzielanej ochrony ubezpieczeniowej (wybór ryzyk), wariantu ubezpieczenia (np. podstawowy, rozszerzony) lub odpowiedniego doboru klauzul umownych (klauzul dodatkowych).
Powtarzającym się problemem w skargach od przedsiębiorców jest niedoubezpieczenie, czyli zadeklarowanie w polisie sumy ubezpieczenia niższej od rzeczywistej wartości mienia, czego przyczyną często jest brak jasnych reguł ustalania tych wartości. Problem ten przekłada się bezpośrednio na wysokość odszkodowania, gdyż w większości umów znajdzie tu zastosowanie zasada proporcji, pozwalająca ubezpieczycielowi na obniżenie odszkodowania w takiej samej proporcji, w jakiej pozostaje suma ubezpieczenia do rzeczywistej wartości mienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu