Dziennik Gazeta Prawana logo

Hostel to biznes z perspektywami, ale trzeba go robić z głową na karku

30 czerwca 2018

Inwestycja w obiekt oferujący noclegi tańsze niż tradycyjny hotel wymaga orientacji w gąszczu wykluczających się przepisów i stopniu nasycenia lokalnego rynku oraz dobrego pomysłu

- Pomysł na hostel przyszedł mi do głowy w Amsterdamie w listopadzie 2000 r. - mówi Konrad Mąkosa, właściciel Wilson Hostel w warszawskiej dzielnicy Żoliborz. - Podróżowałem wtedy sporo po świecie i zatrzymałem się w Flying Pick, który bardzo mi się spodobał jako biznes, który chciałbym prowadzić. Budynek otrzymałem w spadku po dziadku. A nazwę wybrałem ze względy na topografię - hostel znajduje się w pobliżu placu Wilsona, poza tym dla cudzoziemców to nazwa łatwa do zapamiętania - dodaje.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.