Umieć ratować co się tylko da
Nasi deweloperzy najwyraźniej mają kłopoty, przynajmniej niektórzy. Oto duzi gracze składają wnioski o ogłoszenie upadłości albo mocą sądowego orzeczenia bankrutują w wersji najmniej dla nich korzystnej, bo likwidacyjnej. I choć Firma i Prawo nie jest dodatkiem adresowanym do wielkich giełdowych spółek, lecz do małych i średnich przedsiębiorców, to jednak ten temat jest tu jak najbardziej na miejscu. Upadek gigantów ma bowiem niebagatelny wpływ na sytuację prawną i ekonomiczną wszystkich ich kooperantów. Warto zatem wiedzieć, jak się wówczas zachowywać, aby zminimalizować straty. Jak bowiem trafnie to ujęto w artykule, upadłość deweloperska nie ogranicza się wyłącznie do ochrony konsumentów. Nabywcami w rozumieniu nowych przepisów są wszystkie osoby fizyczne, które zawarły z deweloperem umowę o ustanowienie na ich rzecz odrębnej własności lokalu, także jeśli są przedsiębiorcami i owa umowa pozostaje w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Dodam, że wspomnianym tekstem rozpoczynamy kolejny cykl. Jego celem jest pokazanie proceduralnych odrębności, jakie wiążą się z upadłościami w poszczególnych branżach. Dziś deweloperzy, wkrótce kolejne sektory. Polecam śledzenie dodatku, bo zapowiada się ciekawie.
Kontynuujemy też serię materiałów poświęconych podejmowaniu aktywności w różnych branżach. Tym razem o firmie cateringowej. Jak przekonuje autor, ostatni kwartał każdego roku to dla takich podmiotów czas żniw. I choć rzetelnych statystyk chyba nikt nie prowadzi, wedle właścicieli specjalistycznych portali kulinarnych mamy w Polsce ok. 13 500 podmiotów oferujących składające się z kilkunastu przynajmniej pozycji menu oraz zapewniających atrakcje związane z organizacją imprez. Maleńkich firemek, dostarczających kanapki na budowę czy do biura, nikt nawet nie próbuje policzyć. Autor notuje jednak, że z każdym rokiem usług takich przybywa, nawet jeśli tempo tego wzrostu staje się coraz niższe.
Wreszcie temat numeru. Wywiązując się z obietnicy, przedstawiamy rozwinięcie poruszanej niedawno na tych łamach problematyki współpracy przedsiębiorcy z kancelarią prawną ("O co pytać w kancelarii, kiedy zaczynają się kłopoty", DGP z 8 października 2013 r., nr 3585). Autorka zainteresowała się tym, jak powinien wyglądać kontrakt ustalający zasady takiej kooperacji. Mam nadzieję, że wynik jej pracy zainteresuje czytelników i przyda się do czegoś w bieżącej działalności. Mowa jest o tym, co w takiej umowie ważne, opublikowany też został jej wzór.
@RY1@i02/2013/218/i02.2013.218.21500010a.803.jpg@RY2@
Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny
Paweł Wrześniewski
redaktor merytoryczny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu