Różne rady jak z rękawa
I znów mamy wiele rad dla przedsiębiorców. Tematyka jak zwykle urozmaicona. Będzie i o wekslach, i o sporach sądowych, i o eksporcie, i o zaciąganiu kredytów, i o innych aspektach działalności gospodarczej.
Pierwsze z brzegu zagadnienie: podpisywanie weksla. Czy na dokumencie tym musi pojawić się imię i nazwisko, czy wystarczą inicjały? Albo czy w nazwie spółki, która go wystawia, musi być podana jej forma organizacyjna, gdy na pieczątce jest numer Krajowego Rejestru Sądowego, pod którym została zarejestrowana?
Wydawać by się mogło, że to drobiazgi, ale - jak konstatuje autor - decydujące o tym, czy ten, kto zaciągnął zobowiązanie, wybroni się przed zapłatą. Jego sugestia jest taka, aby podpis wystawcy weksla obejmował co najmniej nazwisko, choć nie musi być czytelny. Ważne, by osoby trzecie nie miały wątpliwości, że podpisujący weksel uczynił to w formie, w jakiej zwykle sygnuje dokumenty. Ponieważ takiej pewności nie dają inicjały i parafa, dlatego nie mogą być uznane za podpis na wekslu. Jest zaś dopuszczalne, by nazwisko było podane na wekslu w formie skróconej, niekoniecznie czytelnej. Wystarczy, że jest napisane w sposób charakterystyczny dla osoby, która go złożyła. Prawda, że szczegółowo?
Inne zagadnienie: korzystanie z usług bankowych. Jak stwierdza autor artykułu, nie każdy zdaje sobie sprawę, że prowadzenie dwóch uzupełniających się przedsiębiorstw lub jakakolwiek kooperacja pomiędzy nimi pociąga za sobą nie tylko skutki prawne, lecz także stwarza problemy z otwarciem zwykłego konta firmowego w banku czy pozyskaniem środków w postaci kredytu. Rada? Przed wystąpieniem o kredyt spółka może wykonać kilka czynności, które pomogą jej uzyskać zgodę banku: przygotować biznesplan (w niektórych bankach dzięki niemu można uzyskać korzystne warunki kredytowe), pozamykać w miarę możliwości zobowiązania prywatne (np. karty kredytowe, debety w rachunkach), które obniżają zdolność kredytową, oraz skorzystać z innych produktów danego banku (głównie depozytowych lub oszczędnościowych, co stanie się argumentem przy negocjacjach na temat kredytu).
Kontynuujemy również cykl o interesach za naszą wschodnią granicą. Z poświęconego tej tematyce materiału wynika, że zaledwie 10 dni wystarczy, aby zarejestrować własną działalność na Ukrainie.
To specyficzny rynek. Z jednej strony zniechęcać może jego silna reglamentacja. Relatywnie dużo gałęzi przemysłu podlega tam bowiem koncesjonowaniu i licencjonowaniu, prawo celne jest skomplikowane, mówi się o nękającej kraj korupcji itd. Z drugiej - możliwości zarobku są ogromne. Zwłaszcza że polskie produkty uważane są na Ukrainie za zachodnie i cieszą się dobrą renomą ze względu na jakość towarów i usług.
@RY1@i02/2013/180/i02.2013.180.21500010a.802.jpg@RY2@
Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny
Paweł Wrześniewski
redaktor merytoryczny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu