Rozstanie z firmowym autem może okazać się bardzo kosztowne
Niewłaściwa eksploatacja może obniżyć wartość pojazdu nawet o 20-30 proc. Trzeba zadbać o detale, bo właściciel bez skrupułów słono policzy sobie za każde uszkodzenie lub brakujący element wyposażenia
W leasingu, jak wiadomo, właścicielem samochodu jest firma finansująca. Coraz częściej klient nie odkupuje od niej pojazdu po zakończeniu umowy, tylko decyduje się na nowy. W takiej sytuacji prędzej czy później leasingobiorca musi zwrócić pojazd. Bez względu na to, czy jest związany umową obejmującą bieżące naprawy (tzw. full service), czy też nie - zasadniczy wpływ na wartość rezydualną ma ostateczny stan auta: im lepszy, tym użytkownik mniej będzie musiał dopłacić.
Nawet jeżeli pojazd serwisowany jest na bieżąco podczas zwykłej, codziennej eksploatacji powstaje mnóstwo drobnych defektów, które umykają uwadze, a mają niemały wpływ na wartość pojazdu. - Zaskakująco duża liczba kierowców w ogóle się nimi nie interesuje, przez co podczas końcowego przeglądu obciążani są wieloma drobnymi opłatami dodatkowymi, które składają się na całkiem poważne kwoty - twierdzi Kamil Baczewski, analityk rynku wynajmu długoterminowego (CFM) samochodów.
Starcie z fachowcem
Jak podkreślają autorzy poradnika opracowanego przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWiL), właściwa eksploatacja samochodu rozpoczyna się jeszcze przez jego pierwszym uruchomieniem. Każdy użytkownik powinien bowiem zapoznać się z instrukcją obsługi. Wielu kierowców nie robi tego, mając przekonanie, że ich umiejętności i doświadczenie są wystarczające. Efekt jest taki, że nieraz dopiero po latach i przypadkiem poznają wiele funkcjonalności samochodu, poznają prostsze niż wizyta w stacji obsługi sposoby wyeliminowania banalnych problemów.
Jeszcze podczas wizyty w salonie, jak twierdzą specjaliści PZWiL, należy sprawdzić, czy odbierane auto posiada kompletne, opisane w umowie lub zamówieniu wyposażenie standardowe i dodatkowe. Zdarza się bowiem, że podstawiany do odbioru pojazd de facto nie jest tym, który został kupiony (w niewielkim zakresie ma np. zmienioną konfigurację). Często natomiast teoretycznie nowe auto ma drobne defekty fabryczne (np. rozpruty szef na rękawiczce zmiany biegów, poplamiona trudną do usunięcia substancją kierownica itp.). Auto musi być natomiast zwrócone leasingodawcy w stanie kompletnym, wraz z pełnym, fabrycznym i dodatkowym, opisanym w umowie wyposażeniem. - Podczas odbioru samochodu w salonie emocje bywają silne - zauważa Baczewski. - Kupno auta nie należy do kategorii często powtarzających się czynności. Skoncentrowany na tym kierowca często nie dostrzega defektów.
Po okresie eksploatacji auto natomiast przejmują fachowcy. Z miejsca wychwytują wszystkie, nawet najdrobniejsze defekty obniżające wartość rezydualną pojazdu. W tym starciu nieuważny leasingobiorca ma niewielkie szanse wygranej.
Święte obowiązki
Podczas eksploatacji należy pamiętać, że nawet w wariancie full service obowiązkiem leasingobiorcy jest przestrzeganie terminów i interwałów (liczby przejechanych kilometrów) przeglądów technicznych oraz zgłaszanie przedstawicielowi instytucji finansowej wszystkich usterek (np. ogniska rdzy na karoserii) czy nieprawidłowości (wadliwa praca poszczególnych, nawet drobnych, układów, takich jak choćby spryskiwacze szyb). Banalne z pozoru defekty mogą prowadzić do poważnych, dużo bardziej istotnych, ubytków. Jeśli awaria w początkowym okresie rozwoju nie zostanie zgłoszona i rozwinie się do poważnego uszkodzenia, może spowodować to utratę ochrony gwarancyjnej i narazić na dodatkowe koszty. Użytkownik zostanie bowiem obciążony naprawą lub jej cena zostanie uwzględniona w wyliczeniu wartości rezydualnej.
Należy szczególnie pamiętać o zabezpieczeniu przed działaniem niekorzystnych czynników (np. atmosferycznych). Regularna obsługa techniczna musi być wykonywana zgodnie ze wskazówkami producenta w wyznaczonej, autoryzowanej stacji obsługi (ASO). Należy przy tym pamiętać, że wszystkie, związane z okresowym przeglądem lub dodatkowymi naprawami działania powinny kończyć się zapisami w książce serwisowej. - Wakujący zapis bywa nawet powodem zakwestionowania całej książki - twierdzi Baczewski.
Wszystko jak z salonu
Ale istotne jest także zadbanie nawet o najdrobniejsze, opisane w umowie kupna elementy wyposażenia standardowego i dodatkowego. Podstawą kalkulacji uszkodzeń i braków są katalogi producentów. Na uzupełnienie braków leasingobiorca ma zazwyczaj siedem dni kalendarzowych (licząc od dnia zwrotu pojazdu). - W pojeździe nie powinny być spożywany alkohol, palone papierosy ani przewożone zwierzęta - dodaje Baczewski. - W przeciwnym wypadku leasingodawca obciąży użytkownika kosztami odświeżenia wnętrza.
Po okresie leasingu samochód musi być zwrócony razem z kompletem dokumentów, w skład którego - prócz oczywistych (dowód rejestracyjny, ubezpieczenie itp.) - wchodzą instrukcja obsługi, wypełniona książka serwisowa (koniecznie z fabrycznym etui), ewentualne kody do uruchomienia radia. Razem z pojazdem powinny być zwrócone wszystkie wydane w momencie zakupu elementy wyposażenia standardowego (koło zapasowe, podnośnik itp.). Zestaw musi zawierać komplet sprawnych kluczyków (dwie lub więcej sztuk), tzw. transpondery immobilizera, piloty alarmu itp. Elementy dodatkowe (np. sprzęt do nawigacji, zmieniarka płyt CD, bagażnik dachowy, fotele dodatkowe itp.) także nie zostaną przyjęte, jeśli będą niesprawne lub uszkodzone.
Przed zwrotem pojazdu koniecznie muszą być usunięte wszelkie, naklejone na karoserii napisy i znaki reklamowe (umieszczenie ich wymaga pisemnej akceptacji managera floty). Nie mogą po nich pozostać przy tym uszkodzenia ani odbarwienia lakieru.
Podobne procedury obowiązują w przypadku niestandardowych elementów wyposażenia i dodatkowego (np. radia CB, zestawu głośnomówiącego, monitora itp.). Podczas leasingu ewentualny montaż takich urządzeń jest dopuszczalny wyłącznie w sposób bezinwazyjny (uchwyty), tak aby ich demontaż nie pozostawiał śladów w karoserii lub tapicerce. Akcesoria muszą mieć przy tym aktualne homologacje.
To samo dotyczy urządzeń zmieniających substancję samochodu (hak holowniczy, moduł zwiększający moc, felgi o większej średnicy, spoilery). Ich montaż wymaga zazwyczaj pisemnej zgody leasingodawcy (nie tylko managera floty). Wpływają bowiem na interwały i koszty serwisu.
Ewentualne usterki i braki obciążają przy tym użytkownika. Standardowa opłata za zgubiony kluczyk wynosi ok. 800 zł (równowartość 200 euro). Koszt zagubionej lub niewypełnionej książki serwisowej to natomiast 300 zł (70 euro). Do tego dochodzi kara administracyjna za każde niekorzystne z punktu widzenia leasingodawcy zdarzenie w wysokości 200 zł (50 euro).
Drobne usterki, za których usunięcie trzeba będzie zapłacić
● zarysowania lakieru sięgające warstwy zabezpieczenia antykorozyjnego (niezależnie od rozmiaru);
● zarysowania lakieru, których nie można usunąć polerowaniem, a długość przekracza 100 mm, szerokość - 5 mm lub powierzchnia wykracza poza okrąg o średnicy 20 mm;
● ubytki lakieru (odpryski), których średnica przekracza 3 mm lub w ich obrębie doszło do naruszenia warstwy zabezpieczenia antykorozyjnego;
● ślady destrukcji lakieru, których nie można usunąć polerowaniem, niezależnie od ich rozmiaru (ptasie odchody lub ślady po antenie CB);
● wgniecenia, które naruszają powłokę lakierniczą (np. pęknięcie), a ich średnica przekracza 20 mm, albo jest ich więcej niż trzy na jeden element nadwozia lub występują na ponad trzech elementach;
● ślady korozji i lakieru, łuszczenia, doparzenia, chropowata powierzchnia niezależnie od rozmiaru i pochodzenia;
● zarysowania (z ubytkami), pęknięcia, odkształcenia i deformacje zderzaków;
● pęknięcia, zarysowania i odkształcenia elementów wyposażenia zewnętrznego nadwozia (listwy na drzwiach, progi, kratki, otoczenia reflektorów itp.);
● pęknięcia i zarysowania obudowy lusterek i mechaniczne uszkodzenia szkła;
● uszkodzenia szyb ograniczające przejrzystość, np. zarysowania;
● niekompletne lub odkształcone uszczelki szyb, drzwi i pokryw (silnik, bagażnik) niezależnie od ich wielkości i miejsca;
● uszkodzenia reflektorów i lamp ograniczające funkcjonalność;
● deska rozdzielcza, konsola środkowa, tapicerka drzwi, wykładziny mechanicznie uszkodzone lub z niemożliwymi do usunięcia podczas podstawowego czyszczenia zabrudzeniami (np. pozostałości po naklejkach);
● wypalone otwory lub niemożliwe do usunięcia zabrudzenia w tapicerce i na poszyciu (osłonach tapicerskich) foteli;
● połamane lub ograniczające funkcjonalność uchwyty wewnętrzne lub osłony;
● przepalona, rozerwane mechanicznie lub w inny sposób uszkodzona podsufitka lub osłony słupków;
● zdekompletowane, mechanicznie uszkodzone taśmy pasów bezpieczeństwa (np. przepalone, przecięte, rozerwane) lub niesprawny mechanizm ich działania;
● wszelkie ślady dodatkowego wyposażenia (np. otwory), pozostałości kleju, odkształcenia itp;
● uszkodzone (zaplamione, pęknięte, rozerwane, przepalone lub odkształcone) elementy przestrzeni bagażowej;
● uszkodzone koła, felgi, kołpaki;
● uszkodzenia mechaniczne opon (wybrzuszenie, rozerwanie, wyrwanie klocków bieżnika oraz ślady po naprawach);
● braki lub różnice w elementach komory silnika (w porównaniu do stanu fabrycznego), uszkodzenia lub elementy niezgodne, pod względem parametrów technicznych, z zalecanymi przez producenta;
● brak lub uszkodzenie osłon nadkoli;
● zdekompletowany zestaw naprawczy.
Źródło: PZWiL
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.13000040h.803.jpg@RY2@
Amortyzacja kosztów naprawy
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.13000040h.804.jpg@RY2@
Maria Kamila Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu