Prawo zamówień nie odcina od dotacji
Liczę, że czytelnicy nie mają jeszcze przesytu informacji o podniesieniu progu minimalnej wartości zamówienia, od którego uzależnione jest stosowanie przepisów prawa zamówień publicznych. Rzeczywiście w fachowych mediach pisano o tym ostatnio sporo, ale nic dziwnego - wszak owego progu nie zmieniano od ładnych paru lat. Mieliśmy równowartość 14 tys. euro, teraz kwota ta wzrasta przeszło dwukrotnie, do równowartości 30 tys. euro. Postaramy się dziś krótko a treściwie pokazać, co z tego wynika dla małych i średnich przedsiębiorców.
Nie jest to jedyny materiał dotykający problematyki przetargowej. Autorka innego stara się rozprawić z obiegową opinią, jakoby podleganie przepisom prawa zamówień publicznych przez beneficjentów dotacji unijnych utrudniało oferentowi uzyskanie takiego zamówienia. Jej zdaniem jest właśnie odwrotnie. Przede wszystkim dlatego, że zakup towarów lub usług bez obowiązku stosowania ustawy utrudnia publiczną kontrolę prowadzenia takiego postępowania.
W kolejnym tekście autor podpowiada, jak rozmawiać z bankiem o warunkach prowadzenia konta. Bezpłatny rachunek z dodatkowymi opłatami, kredyt z niskim oprocentowaniem, które może wzrosnąć kilka razy, pobranie opłaty za rozmowę z pracownikiem banku - to tylko przykłady ciekawostek, jakie można znaleźć w bankowych regulaminach i umowach, które codziennie podpisują z tymi instytucjami osoby prowadzące działalność gospodarczą. Tymczasem przedsiębiorcy nie są w relacjach z bankami chronieni przepisami tak mocno jak konsumenci. Rada jest m.in. taka, aby czytać także informacje podane drobnym drukiem, bo tam znajduje się często to, co najważniejsze. Czyli np. - jak napisano w artykule - skąd się biorą dodatkowe, mniej lub bardziej uszczuplające portfel zainteresowanego koszty.
Ciekawy wątek poruszony też został w wywiadzie dotyczącym niedawnego rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawa dotyczyła kwestii, czy sąd na wniosek uprawnionego z praw autorskich może nakazać zablokowanie stron WWW, na których dochodzi do ich naruszenia. Zdradzę, że może, ale dlaczego tak, a nie inaczej, i o co chodziło w rozstrzygnięciu - o tym w tekście.
Mam też do zaproponowania coś nieco lżejszego w formie i treści, ale bynajmniej nie mniej poważnego. To kolejny artykuł z cyklu o podejmowaniu działalności gospodarczej. Tym razem na temat przedsiębiorstwa, w którego ofercie znajduje się pielęgnowanie zieleni. Zapraszam do lektury.
@RY1@i02/2014/077/i02.2014.077.215000100.802.jpg@RY2@
Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny
Paweł Wrześniewski
redaktor merytoryczny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu