Kiedy jeden małżonek odpowiada za długi drugiego
Mąż pani Haliny pożyczył sporą kwotę, której nie oddał, a teraz jeszcze
planuje zaciągnąć następne długi. Wierzyciele zwrócili się do pani
Haliny, żądając zwrotu gotówki i strasząc komornikiem i firmami
windykacyjnymi. – Jestem zrozpaczona, przecież to nie ja się zadłużyłam –
pisze czytelniczka. – Czy muszę płacić za męża? Czy uniknę spłaty jego
długów zawierając z nim intercyzę? – pyta.