Tomasz Wróblewski: Ekonomii nie oszukamy
Powiedzmy, że przesadzamy w tym ciągłym krytykowaniu rządu. Że nie rozumiemy realiów uprawiania polityki z wyborczym pistoletem przystawionym do głowy. Że ci zwariowani ekonomiści i my, rozpaskudzeni łatwym życiem dziennikarze, nie mamy w sobie dość empatii dla emerytowanych 40-latków – policjantów, górników czy nauczycieli pracujących 20 godzin w tygodniu. Że pod szczytnymi hasłami liberałów tak naprawdę kryje się nasza prywata zamożnych ludzi, którzy nie chcą, żeby sowite składki emerytalne szły na finansowanie rozrzutnego systemu świadczeń socjalnych i wciąż rozrastającej się biurokracji. Powiedzmy.