Komentarz redakcji: Kto zapomniał o gazociągu
To brzmi jak paradoks: przy zachodniej granicy, koło Słubic biegnie niemal całkowicie zapomniany gazociąg z Niemiec do Polski. Gdyby go w pełni wykorzystać, moglibyśmy zapomnieć o grożącym nam kryzysie gazowym, niedoborach czy trudnościach w przemyśle. Oczywiście tak czy inaczej trafiałby do nas gaz rosyjski. Tyle że przez niemieckiego pośrednika. Może najwygodniejsze to nie jest, ale trzeba pamiętać, że nawet gdybyśmy mieli rozwinięty system połączeń z Zachodem, to większość pozyskanego stamtąd gazu i tak miałaby wiele wspólnego z Gazpromem.