Nowaka nie interesuje zespół Aspergera, bo ten rozmywa mu się w workowatej kategorii „obłędu” [Polemika]
5 stycznia na łamach
„Rzeczpospolitej” (dodatek „Plus
Minus”) ukazał się artykuł pióra
Piotra Nowaka, profesora filozofii na Uniwersytecie w
Białymstoku, zatytułowany „Czy ludzie
niezrównoważeni psychicznie powinni być
przyjmowani na uczelnie wyższe”. Wychodząc od
jednego przypadku kłopotliwego studenta z zespołem
Aspergera, Nowak opowiada się za tym, by ludzie
cierpiący na zaburzenia psychiczne nie mieli wstępu
na uniwersytet. Ten obrzydliwy pod względem moralnym i
ignorancki pod względem merytorycznym tekst spotkał
się z oburzeniem i ostrą krytyką.
Stowarzyszenie „Obywatele Nauki”
ogłosiło na swojej stronie krótkie, lecz
bardzo precyzyjne stanowisko w tej sprawie. Kompetentna
krytyka pióra Ireny Grudzińskiej ukazała
się na stronie Neoropsychologia.org. Od Nowaka
odciął się też w oficjalnym
oświadczeniu rektor Uniwersytetu w Białymstoku.