Chądzyński: Jeszcze zbyt wcześnie, by wyrzucać reguły na śmietnik [OPINIA]
Nie od wczoraj Ministerstwo Finansów zmaga się z gorsetem, jakim jest limit państwowych wydatków. Ustala się go na podstawie matematycznego wzoru, zwanego regułą wydatkową, w którym uwzględnia się m.in. stan gospodarki, wielkość zadłużenia czy cel inflacyjny NBP. Choć w pandemii reguła jest zawieszona, to jest jasne, że bez zmiany w ustawie o finansach publicznych prędzej czy później w ten gorset znów się trzeba będzie wbić. MF robi więc, co może, żeby wiązanie gorsetu trwało długo (po to są prace nad tzw. klauzulą powrotu) i docelowo żeby nie był on tak ciasny (stąd propozycje, by z reguł wyłączać np. wydatki na zbrojenia).