Clapham: Romney płacze nad gospodarką krokodylimi łzamiWynik pierwszej debaty w amerykańskiej kampanii prezydenckiej jest oczywisty, a jej konsekwencje dla Demokratów bolesne. Obejrzawszy ten spektakl od początku do końca, muszę przyznać, że Romney był skuteczniejszy, jeżeli chodzi o język ciała i przekaz werbalny. Jest w tym jednak jakiś zgrzyt.15 października 2012
Clapham: Paradoks gospodarności i niemiecki sukces, czyli o kulturowych podstawach wyborów ekonomicznychPomimo że wielokrotnie odwiedzałem Bułgarię, wciąż bywam zaskoczony, kiedy odpowiedzią na pytanie jest „tak”, któremu towarzyszy kręcenie głową, oznaczające po polsku czy angielsku zaprzeczenie.Tim Clapham•09 lipca 2012
Clapham: Hałas i smród? Kochamy wielkie miastaKiedy Warszawa wsłuchuje się w rytm Euro 2012, czyli poddaje bezsensownemu kultowi machismo, warto zapytać, dlaczego mieszkamy w takich miastach. Dużo przyjemniej byłoby żyć w cichych, spokojnych miasteczkach, w których powietrze jest czystsze, a życie tańsze. 20 czerwca 2012