Andrysiak: Płaczem i łoskotem pieczątek na dokumentach – tym się kończy przeregulowane państwoW moim prywatnym rankingu biurokratycznych absurdów od dawna zwycięża obowiązek przedstawienia po zakończeniu budowy domu protokołu odbioru przyłączy sanitarnych.Andrzej Andrysiak•17 listopada 2011
Andrysiak: Między ustami a czarnym PR, czyli prawo do krytyki kontra sądowa cenzuraFirmy coraz częściej wykorzystują sąd do walki z oczerniającymi ich w sieci internautami. Ich prawo – wypadałoby powiedzieć. Jeśli klienci mieszają ich dopieszczone produkty z błotem, a oni – jako producenci tychże – czują się tą opinią dotknięci, idą do sądu i dochodzą swoich praw. Prezes dużej firmy czytający na forach niepochlebne komentarze na swój temat ma prawo się czuć urażony. I, jako urażony, oczekiwać zadośćuczynienia.Andrzej Andrysiak•08 listopada 2011
Andrysiak: Polska jest wybrukowana dobrymi intencjami politykówMożna przyjąć, że politycy kierują się jedynie własnym interesem i słupkami sondaży, a podejmując działania, myślą wyłącznie o korzyściach partyjnych lub osobistych. Ale można też założyć, że czasami rzeczywiście chcą coś zmienić, czytaj: naprawić.Andrzej Andrysiak•04 listopada 2011