"Nędzole" Zbigniew Masternak: Doświadczenie pokolenia emigrantówW świetnej książce Zbigniewa Masternaka autobiografizm miesza się z publicystyką, a dumni weterani II wojny światowej spotykają dresiarzy z Polski B.Piotr Czerkawski•19 marca 2014
"Obietnica": Miłość to była tragicznaPozbawiona ironii i dystansu „Obietnica” Anny Kazejak to zbiór psychologicznych banałów i fatalnych dialogów.Piotr Czerkawski•17 marca 2014
"Blue Highway": Bezdroża„Blue Highway” zatrzymuje się w pół drogi pomiędzy „Do utraty tchu” Godarda a „Paryż, Teksas” Wendersa. Film Kyle’a Smitha jest napędzany przez kinofilską pasję i młodzieńczy entuzjazm, a jednocześnie ma w sobie spory ładunek refleksyjności.Piotr Czerkawski•13 marca 2014
"Tylko kochankowie przeżyją": Megalomania z kłamiPodobno znany polski pisarz zwierzył się ostatnio w rozmowie ze znajomym: „W zeszłym roku przeczytałem dwie dobre rzeczy. Biblię i swoją książkę”. Po obejrzeniu „Tylko kochankowie przeżyją” łatwo uwierzyć, że równie arogancka deklaracja mogłaby paść z ust Jima Jarmuscha.Piotr Czerkawski•10 marca 2014
Kyle Smith o "Blue Highway": Nie chciałem opowiadać naiwnej historyjki dwójki ludziNie chciałem opowiadać naiwnej historyjki dwójki ludzi, którzy spotykają się przypadkowo i pałają do siebie instynktowną sympatią – mówi Kyle Smith, reżyser filmu „Blue Highway”Piotr Czerkawski•07 marca 2014
"Nieznajomy nad jeziorem": Rozkosz manipulacji„Nieznajomy nad jeziorem” wygląda jak czarny kryminał przemalowany na tęczowe barwy. Reżyserska fantazja na temat wąsatego homme fatale godzi ze sobą znacznie więcej paradoksów.Piotr Czerkawski•06 marca 2014
"Borgman": Burżujska iluzja„Borgman” to film, po którym Pasolini powinien pęknąć z dumy, a Buñuel wykrzywić usta w bluźnierczym uśmiechu. Podążający śladami mistrzów reżyser aplikuje terapię szokową zadowolonym z siebie burżujom. Choć wizyta tytułowego bohatera na zawsze zmieni życie pewnej holenderskiej rodziny, jej członkowie powinni być z tego powodu perwersyjnie zadowoleni.Piotr Czerkawski•06 marca 2014
"Co jest grane, Davis?": Malownicza porażka„Co jest grane, Davis?” to film pozbawiony choćby jednej fałszywej nuty. Kolejny szlagier w dorobku braci Coen stanowi błyskotliwą wariację na nurtujące ich zazwyczaj tematyPiotr Czerkawski•28 lutego 2014
"Mężczyzna prawie idealny": Uniwersalna gnuśność bytuTrzydziestoparoletniemu Henrikowi z „Mężczyzny prawie idealnego” z pewnością przydałby się doradca pokroju Humphreya Bogarta, który udzielał rad fajtłapowatemu Woody’emu Allenowi w filmie „Zagraj to jeszcze raz, Sam”. Kłopot w tym, że gwiazdor „Casablanki” chętniej spuściłby pewnie bohaterowi „Mężczyzny prawie idealnego” tęgie lanie.Piotr Czerkawski•26 lutego 2014
"Jezus mnie kocha" - recenzjaAni bluźnierczy, ani inteligentny – „Jezus mnie kocha” to film całkowicie pozbawiony stylu.Piotr Czerkawski•18 lutego 2014