Dziś można liczyć tylko na drwiny
Poezja to ucieczka od tego strasznego, technokratycznego, prawniczego języka. Zamiast ciągu paragrafów mam zestawienia słów, które wywołują w człowieku wzruszenie, zadumę, emocje. To lek na ustawowy bełkot, muszę przeczytać coś pięknego, bo zwariowałbym