Soroczyński: Szukamy przedsiębiorczych...
Są słowa i zwroty, które
powszechnie przyjmowane są jako miłe, pozytywne,
pożądane. Takie trochę wytrychy –
idealne dla poprawienia relacji i otwarcia drzwi. Na
przykład słyszane zaraz po świątecznym
obżarstwie albo po urlopie: „schudł
pan”, „jaki opalony”. Powszechnie wiadomo,
że to zazwyczaj komplementy na wyrost, ale jakoś
tak miło mimo wszystko... Podobnie w życiu
zawodowym. Miło usłyszeć, że jest
się przedsiębiorczym albo że jest się
dobrym przedsiębiorcą.