Czy Tusk zaraził się „wirusem X”? O SAFE, polityce emocji i lekarzach z innej planety [MIĘDZY NAMI POL i tyka]
Czy premier wpadł w sidła algorytmu? Czy prezydent podpisze ustawę otwierającą drogę do miliardów na armię? I jak to się stało, że w kraju z kolejkami do specjalistów lekarz może zarabiać 150 tys. zł miesięcznie?
Najnowszy odcinek podcastu „MIĘDZY NAMI POL i tyka” rozpoczynamy od rozmowy o SAFE. Jaką decyzję podejmie w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki? W Kancelarii Prezydenta – jak słyszymy nieoficjalnie – podpis „leży na stole”, choć wątpliwości budzi kwestia warunkowości.
Czy to powtórka sporu o KPO? W podcaście rozprawiamy się z mitami. Polska nie pożyczy 150 mld zł taniej niż w ramach unijnego programu. Obligacje przy obecnej rentowności oznaczałyby droższy dług. Warunkowość w SAFE nie dotyczy „politycznego widzimisię”, lecz elementarnej kontroli wydatkowania środków. Weto byłoby więc decyzją stricte polityczną – i obarczoną ryzykiem. Zwłaszcza że alternatywny scenariusz, czyli sięgnięcie po środki bez ustawy, otwierałby pole do wieloletnich sporów prawnych.
W części drugiej wychodzimy od słynnych już słów premiera Donalda Tuska o „zakutych łbach”. W naszej rozmowie pada mocna teza: problemem nie jest jedno zdanie a zmiana języka całej klasy politycznej. Platforma X i TikTok promują skrót, emocję i brutalność. Politycy zaczynają mówić językiem algorytmu. Zamiast debaty – reakcja. Zamiast argumentu – afekt.
Czy liberałowie mogą wygrać w grze na pałki? Czy wchodząc w brutalny styl radykałów, nie przejmują ich logiki? Pada nawet prowokacyjne pytanie: czy premier powinien skasować konto na X, by odzyskać dystans i „oświeceniowy” charakter polityki? Rozmawiamy o tym, czy polska demokracja nie zaczyna myśleć w rytmie 280 znaków.
Na koniec bierzemy na warsztat system ochrony zdrowia. Informacje o lekarzach zarabiających 120–150 tys. zł miesięcznie budzą społeczne oburzenie – zwłaszcza w kraju, w którym NFZ balansuje na granicy wydolności, a pacjenci miesiącami czekają na wizyty.
Czy to kwestia „pazerności”, czy efekt wadliwej konstrukcji systemu? W podcaście padają konkretne propozycje: wyższe progi podatkowe dla najwyższych dochodów, ograniczenie pracy w wielu miejscach jednocześnie, a przede wszystkim – odejście od fikcji „składkowego” modelu finansowania.
Może czas przestać udawać, że mamy system ubezpieczeniowy, i finansować zdrowie bezpośrednio z podatku – „na PESEL”, bez kosztownej biurokracji i czerwonych lampek w systemach?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu