Przywileje, nasza ukryta codzienność. Prawie każdy w Polsce ma jakieś ulgi
Zabrać, uciąć, zlikwidować – im bardziej blaknie zieleń wyspy, na której
żyjemy, tym głośniejsze stają się postulaty, aby siekiera wolnego rynku
ukróciła przywileje, czyli szczególne uprawnienia pracownicze różnych
grup zawodowych. Ostatnio oberwało się kolejarzom, którzy strajkowali w
obronie prawa do ulgowych przejazdów pociągami. Za chwilę przyjdzie czas
na górników, energetyków, urzędników, policjantów, sędziów, rolników.
Bo im bardziej kasa pustoszeje, tym większa pokusa, aby zaoszczędzić na
tym, co wcześniej się podarowało.